www.kartkazpodrozy.blog.onet.pl
Kartka z podróży – ścieżki camino…
27 lip
Celnik Mateusz czyli Mateusz Lewi dołączył do Jezusa, podobnie jak Maria Magdalena – uliczna prostytutka – jeszcze w Galilei. Chyba się dobrze znali – to może tłumaczyć dlaczego Mateusz/Lewi po śmierci nauczyciela bronił jej pozycji w grupie przed rządnym władzy Piotrem. Ojcem Mateusza był Alfeusz a jego imię pochodzi od hebrajskiego imienia Mattaj lub Mattanja, co oznacza „dar Jahwe”. Ewangeliści – Marek i Łukasz – nazywają Mateusza najpierw “Lewi, synem Alfeusza” a dopiero później wymieniają go jako Mateusza. Prawdopodobnie Chrystus biorąc go ze sobą w drogę nadał mu to imię – dodam, że oryginalne i rzadko spotykane w Piśmie. Lewi pochodził z wpływowej i bogatej rodziny – dlatego miał dobrą państwową posadę. Był poborcą ceł i podatków w Kafarnaum – jednym z większych handlowych miasteczek nad jeziorem Genezaret. Niektórzy twierdzą że dochrapał się nawet funkcji kierownika i naczelnika celników w Galilei. Posada był dobrze płatna aczkolwiek niewdzięczna – ludzie pogardzali celnikami bo ściągali oni od nich horrendalne opłaty na rzecz Rzymian. Pobór podatków i ceł, jak każda państwowa robota sprzyjał też bezkarnej korupcji, której Lewi ze współpracownikami się oddawał. Celnikami pogardzano do tego stopnia, że każdy kto wchodził z nimi nawet w najmniejszy kontakt stawał się nieczysty i musiał poddawać się stosownym obmyciom.
O życiu Mateusza Celnika niewiele wiadomo. Pierwsze i właściwie jedyne rzetelne informacje dotyczą przełomu psychicznego, którego doznał w Kafarnaum. Tam właśnie Jezus spotkał go w komorze celnej a później powołał na swojego Apostoła. Nastąpiło to tuż po cudownym uzdrowieniu paralityka, którego Chrystus kazał spuścić uczepionego na linie przez otwór zrobiony w suficie domu. O tym cudzie było głośno, więc Lewi również musiał o tym słyszeć. Część badaczy Pisma twierdzi, że Mateusza Celnika mogły zainfekować buntem mowy pokutne Jana Chrzciciela. W każdym razie pewnego dnia razie na wezwanie Chrystusa rzucił robotę – jak to się teraz mówi „bez wypowiedzenia” i zaprosił go na pożegnalną imprezę do swojego domu w której udział brali również jego współpracownicy – celnicy. Jak pisałem wyżej urzędnicy ci uznawani byli za nieczystych i kontakt z nimi ograniczano do minimum. Znajduje to wyraz również w Ewangeliach. Jednak Jezus czasami odnosił się do nich życzliwie – odwiedzał ich, nawet z nimi jadał. Zachęcał w ten subtelny i wyrafinowany sposób do buntu a raczej biernego oporu. Taktyka rozmiękczania milością przynosiła skutki co widać na przykładzie Mateusza. Tak opisuje to w swej Ewangelii Łukasz – „ Potem wyszedł i zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: “Pójdź za Mną”. On zostawił wszystko, wstał i chodził za Nim. Potem Lewi wyprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: „Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?” Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników”.
Zastanawiające jest tło psychologiczne tego powołania. Dobrze oddaje ten moment obraz Caravaggio „Powołanie św. Mateusza”
Obraz przedstawia grupę celników zajętych w ciemnym kącie knajpy rozdziałem pochodzących z łapówek pieniędzy. Scena uderza realizmem – nietrudno wyobrazić sobie w takiej sytuacji współczesnych celników, policjantów czy urzędników. Do pomieszczenia wchodzi Jezus w towarzystwie Piotra. Jezus wyciągniętą ręką wskazuje na Mateusza a jego twarz wyraża zdecydowanie – zapewne przed chwilą padły słowa – „Pójdź za Mną”. Mateusz siedzący w środku grupy jest zaskoczony. Niezdarnie naśladuje gest Chrystusa i kieruje rękę na własną pierś, jakby upewniał się czy to o niego chodzi.
Jak sądzę Jezus wybrał Mateusza, bo ten umiał pisać i mógł opisywać jego drogę i myśli. Pewnie wyczuł w nim też rodzące się wątpliwości. A czemu Mateusz zdecydował się na desperacki akt porzucenia lukratywnej państwowej roboty i wybór życiowej niewiadomej? Nie przekonuje mnie to, że jego praca była podła i ludzie nim gardzili. Ludzie państwa mają grubą skórę, dla pieniędzy i władzy zrobią wszystko – sprzedadzą nawet własne matki. Powody były głębsze – Mateusz chyba zwątpił w sens swojego życia. Tak kiedyś opisałem ten stan – „Czy ma odpowiedzieć Baskom, trzymanym twardo pod butem hiszpańskiego państwa, że jest urzędnikiem innego państwa? Że jest psem państwa tresowanym do trzymania ludzi w posłuchu? Czy zrozumieją, że czuje się jak celnik opisany w Piśmie, który stracił wiarę w to co robi? A może nigdy tej wiary w sobie nie miał? Przecież był urzędnikiem w stanie rozkładu, podobnie jak w stanie rozkładu było państwo, od którego brał pieniądze za służbę. ( … )Sam był odtrącony, czuł się przecież od lat jak uchodźca we własnym kraju. Był uchodźcą, był wykluczony – tylko sam jeszcze nie wiedział, czy z konieczności, czy z własnego wyboru. Odtrącony, ale bezpieczny, bo ukryty za maską psa pilnującego państwowego porządku. Kto by się domyślał, patrząc w oczy psa jazgoczącego na łańcuchu, jakie myśli zwierzę w sobie kryje? Kto nad tym się zastanawiał omijając z daleka psa i jego obsraną zagrodę?„ Tak więc Mateusz nic naprawdę nie miał, nie miał po co żyć – każda zmiana, wybór były lepsze aniżeli trwanie w inercji egzystencjalne na celnym posterunku. Zostawiając wszystko zaczynał nowe życie. Droga z Jezusem była jego odrodzeniem.
Po śmierci Chrystusa pozostał przez jakiś czas w Palestynie – napisał tam pierwszą Ewangelię o odzyskiwaniu wolności. Nigdy nie wrócił na państwową posadę. Z obudzoną w sercu wolą życia ruszył dalej w drogę. Podobno przeszedł Etiopię, Pont, Persję, Syrię i Macedonię. Podobno zginął od miecza. Jego kości znajdują się ono obecnie w Salerno. Miejsce to jednak nie stało się jednak powszechnie znanym sanktuarium. Nie wiem czemu uznaje się go za męczennika. Czy można cierpieć mając takie życiowe credo – „Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał i uwolnił od wszelkiego ucisku.”
89 Responses for "komunizm"
Kartku
skoro komunistycznie to ja skorzystam :może ktos ma kogos w Poznaniu , szukamy lokum dla Maleństwa , wszelkie informacje mile widziane
Nietoperzyco, niestety nie znam nikogo w Poznaniu. Nie potrafię Ci pomóc, przykro mi.
Kartku
spoko , ja tez nie mam .W Warszawie miałabym kilka mieszkan , a tu poszukamy ,poczekamy .
Chyba troszkę przestraszyles tym tytułem , no to żeby ocieplic może to
http://www.youtube.com/watch?v=LkJ6UBHlviw
Skrzydlaty ssaku, popytam , choć z moich bliskich nikt tam nie mieszka.
Refleksja z dzisiejszej kartki. Życie przypomina fotoplastikon.Każdy może odszukać siebie na jakimś zdjęciu z przeszłości ,ale Mateusz z Biblii będzie tamtym Mateuszem , ja będę mną , każdy będzie sobą choć dostrzeżemy analogię. A tak na marginesie – czy sekta to tez komuna, chyba tak?
Oj , nie wiem ,czy dzisiaj jestem w stanie skladać myśli, nie pomogło dodatkowe spanie a za oknem w dodatku leje jak z cebra.
A gdzie tam przestraszyłem Nietoperzyco – tekst jest jak na mnie bardzo wesoły i pozytywny. przyznam, że nie często zdarzają mi się tak konstruktywne kartki
” Nie ma jak u Mamy” , TAK , TAK , niech wszyscy o tym pamiętają , którzy Ją jeszcze mają.
Watra Witaj
Oczywiście, że sekta to też komuna. Idea społeczności w której wszystko jest wspólne – nawet ciała komunardów/sekciarzy – dotyczy zarówno pierwotnej myśli chrześćjanskiej jak i myśli marksistowskiej. Nie mowiąc już o moich ulubionych komunach hippisowskich.
Siostro Burzy, nie mam pojęcia, czy mówi się alikwotyczny, czy alikwotowy – słownik podpowiada, że alikwotowy, ale jakoś mnie to mało zajmowało – ważne, że słyszymy to samo
Witam wieczorową porą i idę czytać
Witam
Nietoperzyco,
Dzięki za wsparcie na poprzedniej kartce.
piękny democik, na lody się nie zdobyłam, ale na kawę to i owszem.
Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia – duuuużo zrobiłam, sporo załatwiłam spraw, trochę przyjaznych telefonów i smsów – dzień wydajny i pięknie się zakończy, bo tutaj
Zapuszczę pytania odnośnie lokum w Poznaniu. Nie mogę niczego gwarantować, jedynie, że podpytam.
Hirundo, masz rację – nie warto partaczyć – nie mamy na to czasu. Poza tym trzeba się szanować!
Kartku
chyba przestawileś częstotliwość swojego “odbiornika”(5) , albo ja nadaje mało wyrażnie
Watro
dziekuje , wszak chęci najwazniejsze , Wszyscy mamy MAMY w sercu i niech tak zostanie
http://www.youtube.com/watch?v=mpIv7uLt6Cw
No to witajcie w domu, bo my tutaj tez jesteśmy już komuną.Rozpocznijmy zatem poszukiwania do kogo komu blisko. Z tego co piszemy , wiemy , że daleko nam do jednej z opcji , zasadnicza większość ubarwia swe wypowiedzi trafnymi muzycznymi odpowiednikami z yt , , wielu kuchcących i lubiących dobre jedzonko /mistrz w tym zakresie to SD/, oczywiście powinnam rozpocząć od tego , że dominuje wysokie IQ, prawie wszyscy to “nocne Marki”, przypuszczam że wszyscy dzień bez kawy uważają za dzień stracony, najwięcej zamieszczanych jest ikonek z uśmiechnięta buźką i wszyscy / z wyjątkiem Maleństwa / wkroczyli w wiek wspominkowy cdn…
Z Mateuszem kojarzy mi się “Mistrz i Małgorzata”
A jak wspomniałeś o Janie Chrzcicielu to
http://www.youtube.com/watch?v=DrxMCB6QO_g
Nietoperzyco, po ciężkim, sennym dniu powoli zwyżkuję intelektualnie choć mozolnie pnie się w górę katedra wiosny. Ale koło północy powinno już być dobrze.
Watro
chyba polecę po cos do picia i szamania
czeka na cdn…… poczatek wielce pociagajacy
Kartku
nadajnik i odbiornik juz chyba na własciwych falach
(13)
Dyszczu, dzięki za Krzysztoń piekna piosenkę – chyba jej (Krzysztoń)jeszcze na blogu nie było.
Witaj Alla!
Tu jest oryginał Karela Kryla
http://ectopagus.wrzuta.pl/audio/9QCR1tbVY4l/karel_kryl_-_salome
Watro, na tytuł mistrza w żaden sposób nie zasłużyłem – ja zwolennik prostego, powiedziałbym niewyszukanego jadła i takie tytuły? Idę się zaszyć w chaszcze
Mateusz dostał od Jezusa sens życia. Zostawił za sobą pogardę. Stał się ważny i wybrany. To sporo jak dla kogoś, kto dotąd był tylko nieczysty. To sporo jak dla każdego.
Chociaż trudno sobie wyobrazić takie drastyczne zerwanie z dotychczasowym życiem. Zwykle człowiek boi się raptownych zmian i niepewności. Widać Mateusz albo był gościem z charakterem, albo miał piekielnie dość swego dotychczasowego życia.
Alla
W sumie to była dobra dla niego decyzja. Zwiedził kawał swiata, napisał świetny tekst i na dokladkę wciąż żyje w ludzkiej pamieci – zyskał sławę. No i jak piszesz – odzyskał poczucie własnej wartości. Tak więc do odważnych świat należy.
…że Alla u Nietoperzycy jest w dalszym ciągu Ałła,ikony muzyki zarówno polskiej jak i rosyjskiej, filmowej ,bluesa bardzo podobne , jak w każdej komunie zawiązały się związki bliższe i dalsze, stosunek do innych prawie hipisowski ,…… oj, mam rozmowę na skypie
Ałło
http://www.youtube.com/watch?v=vZlM5LLJKlU&feature=player_embedded
to z faiblog.org , nie moga wstawic drugiego linku , bo będę w kozie u Kartka siedziała
Za starania dla Malnstwa , dziekuje , ale czy nie zachciałabys sie dosiąśc , szamiemy z niunia ptasie mleczko( oczywiscie Wedla) sprawiedliwie czyli ona 60% , ja resztę
Nietoperzyco,
Link dla Maleństwa – chyba Ją teraz zaskoczę
wpadłam na nomen omen szatański pomysł:
http://www.youtube.com/watch?v=hI1YuShJYEo&feature=related
Mocne te filmy z kotami! I angielski i rosyjski.
Nietoperzyco!
Dosiądę się chętnie.
Widzę, że w kocim temacie trafiłyśmy równocześnie
Ałło
na osłodę weż ptasie mleczko , mam dwie wiadomosci dobra i złą od , której zacząć , od dobrej. Maleństwo ma niebywale poczucie humoru
Nietoperz do wychodzacego M z pokoju : przymknij mnie
M do N : no , kiedys Cie przymkną za te przekrety , ale zebys tak sama dobrowolnie
zła wiadomość : Mistrz i Małgorzata to jej najulubiensza powieść , wyszarpneła z bibloteki z 6 lat temu i nawet jakis teks o tym popelniła
dołoże jeszcze winogrono słodziutkie
Watro
Ty to dopiero jesteś rozrywana , spokojnie nie mozna Cie posłuchać
http://www.youtube.com/watch?v=ptnPObkMPGM
Powędrowałem za Krylem, podzielę się – to jeden z Wielkich Bardów.
Divný kníže:
Jel krajem divný kníže, a chrpy povadly,
když z prstů koval mříže a z paží zábradlí,
[: on z vlasů pletl dráty, měl kasematy z dlaní,
a hadry za brokáty, zlá slova místo zbraní.
Kam šlápl, vyrůstaly jen ocúny a blín,
když slzy nezůstaly, tak pomohl jim plyn,
[: hnal vítr plevy z polí a Kristus křičel z kříže,
když rány léčil solí ten prapodivný kníže.
On pánem byl i sluhou, a svazek ortelů
si svázal černou stuhou, již smáčel v chanelu,
[: a hluchá píseň slábla, když havran značil cestu,
již pro potěchu ďábla vyhlásil v manifestu.
Měl místo básní spisy a jako prózu mor
a potkany a krysy a difosgen a chlor,
[: měl klobouk z peří rajky a s důstojností snoba
on vymýšlel si bajky, v nichž vítězila zloba.
Měl pendrek místo práva a statky pro gardu,
v níž vrazi řvali sláva pro rudou kokardu,
[: on lidem spílal zrádců, psal hesla do podloubí,
v nichž podle vkusu vládců lež s neřestí se snoubí.
Dál kníže nosí věnce tou zemí zděšenou,
on strach má za spojence, jde s hlavou svěšenou
[: a netuší, že děti z té země, v které mrazí,
prostě a bez závěti mu jednou hlavu srazí.
Dziwny książę
Przejeżdżał krajem książę i powiędły kwiaty
Gdy z ramion pętle wiązał, a z palców kuł kraty.
On z włosów druty splatał, a kazamaty z dłoni,
Miał ścierki za brokaty, złe słowa zamiast broni.
Gdzie stąpnął zostawały popioły, martwy las,
Gdy oczy łez nie miały — łzawiący pomógł gaz.
Wiatr gonił plewy z pola, a Chrystus z krzyża krzyczał,
Gdy rany leczył solą przedziwny ten władyka.
On sługą był i panem, a od dwudziestu lat
Wydawał swych poddanych by zabijał ich kat
I głucha pieśń osłabła, na drodze sępów stada,
Gdy ku uciesze diabła manifest swój układał.
Miast wierszy miał wykazy, a zamiast prozy — knut,
Iperyt i zarazy i broń straszliwą — głód.
Przywódcą był złej szajki i z okrucieństwem kata
Wymyślał nowe bajki — zło z kłamstwem w nich przeplatał.
Miał pałką zamiast prawa, order dla wiernych miał.
Sztandaru płachtą krwawą wzniecał oklasków szał
Lecz wszędzie widział zdrajców, a na swych transparentach
Po myśli nowych władców wychwalał moc przeklętą.
I nadal chodzi w wieńcu tą ziemią przestraszoną,
Ma strach za sprzymierzeńca, a głowę ma zwieszoną.
Lecz nie wie, że synowie tej ziemi łzy roniącej
Swe sprawy wziąwszy w dłonie, głowę mu kiedyś strącą.
http://ectopagus.wrzuta.pl/audio/5Zp5lg7KgJv/karel_kryl_-_divny_knize
Najlepiej się słucha oryginału śledząc tłumaczenie, a potem już tylko oryginał
Nietoperzyco,
W sumie to obiema wiadomościami jestem zachwycona.
Kocham tę powieść miłością pierwszą, szczerą i naiwną. Musze ją co jakiś czas przeczytać i ciągle znajduję w niej coś nowego.
Dowcip Maleństwa mi się podoba, bo też mam specyficzne poczucie humoru. Powiedz, czy czytujecie Terry Pratchetta?
Ałło
Bogowie może istnieją, a może nie. Dlaczego więc i tak w nich nie wierzyć? Jeśli to wszystko prawda, to po śmierci trafisz w przyjemne miejsce, a jeśli nie, to przecież nic nie tracisz
HO. HO. HO
Dyszczo , jesteś w tej dziedzinie WIELKI.Te naleweczki , wędzonki i to wszystko na świeżym powietrzu. Czytając Twoje wypowiedzi mam przed oczami obraz “zdrowego” ,pracowitego Ślązaka.
W cdnie , podpisalibyśmy się pod hasłem ” Lepiej czynić miłość niż wojny”/ściągnęłam/.Pytanie : kto z nas powiedział ” Jestem już stary(a) i zmęczony(a)” a wszystko to wzięło się stąd , że jeden gość wybrał się na Camino i zrobił wrzytę na bloga
Myślę Dyszczy czu o nim kartki nie napisać, bo ciekawy i zdolny człowiek. Jutro się rozejrzę w bibliotece. Czesi mnie ostatnio frapują – czytam o husytach i innych herezjach, ktore się tam rozwijaly. Niesamowite i słabo znane historie.
Nietoperzyco,
bogowie tam czekają w zaświatach z tęgimi kijami na tych, co tak myślą i jak taki cwaniak tam trafi, to nieźle wygarbują mu skórę (swoją drogą biedny Pascal hihi)
Kartka “Porno-samotność” trafiła na onet. O dziwo dyskusja spokojna z tym, że jak zauważyłem nie wszyscy zrozumieli o co idzie.
Pamiętasz Srebrną Ordę z “Ciekawych czasów”?
- Muszę jeszcze pogadać ze starym Vincetem – Nie to, żeby było z nim coś nie tak, tyle że pamięć mu szwankuje. Mieliśmy z nim trochę kłopotów po drodze. Cały czas mu tłumaczę, że gwałci się kobiety, a pali domy.
- Gwałci? – przestraszył się Rincewind – To nie…
- Ma 87 lat. Nie niszcz marzeń starego człowieka.
Ałło

Szacunek społeczeństwa, myślała Angua. Tak, to wyrażenie Marchewy. Właściwie to wyrażenie Vimesa, chociaż sir Samuel zwykle spluwał po wymówieniu tych słów. Ale Marchewa w nie wierzył. To on zasugerował Patrycjuszowi, by zatwardziałym przestępcom dać szansę pracy „dla dobra społeczeństwa” przy odnawianiu domów osób starszych. Wprowadziło to dodatkowy element grozy do zwykłych lęków starości, a wobec poziomu przestępczości w Ankh – Morpork spowodowało, że przynajmniej jednej staruszce w ciągu sześciu miesięcy tyle razy wytapetowano pokój, iż teraz mogła do niego wchodzić tylko bokiem
Ałło
Jak trzy lata temu powiedział T.P. ,że ma alzheimera , powiało grozą , ale widać humor potrafi czynic cuda , a wszystko zaczęło się z dziesięc lat temu od
– Coś podejrzewam – stwierdził Maurycy.
– Dlaczego?
– Ponieważ mam już taki podejrzliwy charakter!
Nietoperzyco,
- Wie pan, wydaje się pan człowiekiem nieźle wykształconym jak na barbarzyńcę.
- Ależ nie. Nie zaczynałem jako barbarzyńca. Kiedyś byłem nauczycielem w szkole – powiedział Saveloy
- A czego pan uczył?
- Geografii (…) ale zrezygnowałem i postanowiłem zarabiać na życie mieczem
- Chociaż wcześniej przez całe życie był pan nauczycielem?
- Przyznaję, wymagało to zmiany perspektywy
- Ale.. no.. przecież… niedostatki, straszliwe zagrożenia, codzienne narażanie życia…
Saveloy ucieszył się wyraźnie
- Więc pan też uczył kiedyś w szkole?
Wiesz, Nietoperzyco,
T.P – oj prawda.
Śmierć i Pimpuś – cudowni,
a jak jeźdźcy apokalipsy w Czarodzicielstwie schlali się w jakiejś knajpie i nie można było końca świata przeprowadzić jak należy – spłakałam się ze śmiechu
Kartku
gratulacje z powodu “kartki” na Onecie
Ałło
do tego pasuje chyba
To właśnie jest głupie w tej całej magii. Przez dwadzieścia lat studiujesz czar, który sprowadza ci do sypialni nagie dziewice. Ale wtedy jesteś już tak zatruty oparami rtęci i półślepy od czytania starych ksiąg, że nie pamiętasz, co dalej robić
Watro
opowiesci Dyszcza i ławeczka przed domem w okolicach Hrubieszowa , moge pomarzyć …chwilke , trwaj chwilo
dla Wszystkich
http://www.youtube.com/watch?v=yMf9B6D6rfY&feature=related
Nietoperzyco,
Kiedyś zastanawiałam się czy nie wypisywać cytatów z TP, ale musiałabym przepisywać całe książki.
I już się zamykam na ten temat.
Dobrej nocy!
Watro
dobranoc
Ałło
nie wiem która z nas bardziej się smiała : M czy ja .Fantastyczne polaczenie : humoru , absudru i logiki , mozna by godzinami , ale w moim wieku ….;)
Nietoperzyco,
… w moim też
A na onecie dyskusja się rozkręca… dużo emocji w niej widać.
Dobranoc Watro, śpij smacznie
Chyba zgaszę światło.
Dobranoc.
Dobranoc Alla, miłych snów.
Jeszczę muszę ogórki zamoczyć na kiszenie, bo dziś skonczyłem ostatni słoik. Pyszczny kiszony z ogórkami czosnek wlaśnie wyjadłem.
Ja mam na jutro 40 litrów do ukiszenia
Dobranoc
Dobranoc Dyszczu
No i bajeczka żeby się dobrze spało
http://wiadomosci.onet.pl/2203047,11,nowe_prawo_o_srodkach_przymusu,item.html
Jeszcze ilustracja do bajki
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kajdanki
Jeszcze jedna
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaftan_bezpieczeństwa
Wreszcie poczułem sieę bezpiecznie – dostanę w…l zgodnie z prawem
Oj Dyszczu , Dyszczu
tyle dyscu spadło i ciagle jeszcze pada.Chyba sie slonko na nas obraziło
na poczatek dnia , zaraz po transfuzji
http://www.youtube.com/watch?v=TPxTBn3urf4
Dzieńdoberek – ty jesteś nocny czy ranny ssak?
Dyszczu
ja tak jak i Ty chyba jakaś hybryda
Ałło
I JESZCZE KUREK DAŁ MI DOWCIPNY NAPÓJ ZE SFERMENTOWANEGO SOKU JABŁKOWEGO, BO BYŁ UPAŁ, I TERAZ CZUJĘ SIĘ CHORY.
- Nic dziwnego. Sam go pędzi w lesie.[Panna Flitworth]
NIGDY JESZCZE NIE CZUŁEM SIĘ CHORY. ANI ZMĘCZONY.
- To element bycia żywym.
JAK LUDZIE MOGĄ TO ZNIEŚĆ?
- No cóż, czasem pomaga sfermentowany sok jabłkowy.
choc może my zacznijmy dzień od transfuzji.Tak w ogóle powinnismy chyba nadać naszej komunie nazwe , ochrzcić ją …….no powiedzmy tym co w gąsiorku trzyma Dyszcz
Watra tak cudnie wczoraj opowiaddała
http://www.youtube.com/watch?v=NsAS8kpK5E4
)
Dzień dobry – z nadzieją na “dobry” – wczoraj teoretycznie dzień był świetny, a praktycznie w końcu – po omacku znalazłam kącik do spania – przełom pogodowy trwa i to potężny, bo powala nie tylko mnie, jak widzę i czuję.
Na razie dobudzam się kawą, pobudzam WASZYMI wpisami – jedno i drugie skuteczne
Hirundo
czas je rozprostować
“biedne” skrzydelka w kaciku spały
Na polepszenie humoru
http://www.youtube.com/watch?v=GqBFCPCpedY
Nietoperzyco i Dyszczo – jesteście lepsi od kawy
http://www.youtube.com/watch?v=527mu_rajUo&feature=related
Szukałem Poszepszyńskich a znalazłem “Rodzinę słowem silną” (olaboga!) – osoby o słabych nerwach upraszam o nieklikanie
http://www.youtube.com/watch?v=yDIcmNZOlk0
Nietoperzyco – już prostuuuuuję, bo nie lubię klapniętych. Poszybowałam nieco wyżej, bo niż mnie ściąga w dół. Zdołałam jednak wyczuć przyszłe trendy. Prognoza dla TUbylców
http://www.youtube.com/watch?v=jCgnqCqBn_M&feature=related
Dyszczo – będąc na popołudniowym, niedzielnym, letnim, poobiednim, przyjemnym, rodzinnym spacerze w moim parku, mijaliśmy rodzinkę z wózeczkiem i dzieciaczkiem na rowerku w towarzystwie pani z wózeczkiem. Panie pchały te wózeczki. Ciężko im nie było, bo sączyły piwko puszkowe (wygląd absolutnie nie wskazujący – ogólnie, pomijając to piwko, widok sielski, anielski – bo ludzie “ładni”). Gdy minęliśmy “typową polską rodzinę”, wypasioną na becikowym, usłyszeliśmy krewkie cytaty z “Kukiza”, które wymykały sie potoczyście z maminych ust (mamy samotnie pchającej wózeczek najpewniej). My nie zrobiliśmy na mamie najmniejszego wrażenia, bo minęliśmy i szliśmy krok “przed” – widać, okropnie musiał ją “rozżalić” małżonek – z takim ogniem chyba tylko męża można potraktować… jeszcze nie wiem
A co mi tam! Siadam do bryczki amerykanki, zacinam 140 mustangów i wiater poprowadzi nos
http://www.youtube.com/watch?v=LhEutWq-7jg&feature=related
O JEZUU!
Starsze Młode kiedyś w Katowicach w autobusie usłyszało wyznanie miłosne wygłoszone przez wydzierganego osobnika do lubej tegoż osobnika:
- Zajebałem się w tobie na chuj!
Dyszczu
ambitne wyznanie
Kartek jeszcze pewnie śpi – gdyby był przytomny, pomimo deklaracji, pewnie by mu ręka na d klawiaturą zwisła – ciekawe jak tam narzędzie admina?
Starszy Dyszczo – frunę dzisiaj przed Twoją maską – spokooooojnie, brachu – do zobaczenia wieczorem
Nietoperzyco – nie chcem, ale muszem – juz odfrrrr – potarmoś mnie za skrzydła wieczorem – kto nie spi, ten ma dłuższe życie TUbylcze –
Juuuuuuuuuż kołuję daleeeeeeeko – pa pa
Witam z rana
Dla klapniętych – u mnie też leje
Hirundo a słszałaś o takim przypadku: zatłoczony autobus, nagle hamuje, Pan siłą pędu wpada na Panią, ta pomstuje na niego i wyzywa, nagle podnosi głowę, patrzy na Pana i mówi: o… przepraszam, myślałam, że to mój mąż…
nietoperku – nikogo w Poznaniu nie znam, niestety.
Dobrego dnia wszystkim zyczę.
Witam,
Mam pod ręką porządny kubek kawy, znaczy, można zaczynać.
Nietoperzyco,
- świetne te cytaty – przypomina mi się scena – Rincewind na bezludnej wyspie – pojawiają trzy nagie gracje i obiecują spelniać wszelkie jedo marzenia i zapewnić mu niezapomnianą rozkosz, bo jest jedynym mężczyzną na wyspie. Rincewind patrzy na nie rozmarzony, zaczyna się ślinić i mówi – ziemniaki… a mogę dosteć puree?
Hirundo,
tak szybko przeleciałaś, że nie zdążyłam Cię nawet pozdrowić
GPS
U mnie też się chmurki zbierają i jakoś chłodno od rana – 15° ledwo
Miłego dnia.
http://www.youtube.com/watch?v=j2T274bXIxU&feature=related
W taki poranek to ten osobnik jest niezły do posłuchania.
Dyszczu
ten osobnik w każdą pogodę jest do posluchania
Hirundo
pędż powoli , uważaj na UFO
jak Cie tarmosic , gdy tak słodko spisz
A to w takim razie jeszcze raz
http://www.youtube.com/watch?v=Ki9xcDs9jRk&feature=related
Dyszczu
trafileś w dziesiatkę
Miłego dnia!Witam dzień tanecznym krokiem do wrzuconych melodii
Watro
witaj , krok “narzucony” przez Dyszcza dla mnie w sam raz
http://www.dailymotion.pl/video/x8×3vb_maciej-zembaty-w-prosektorium_music
Estimado u Romskeya znalazł oryginał, to grzech byłoby nie uzupełnić
Witajcie, patrzę na zegarek 12.50 – niby funkcjonuję od rana, ale nawet trzy transfuzje nie postawiły mnie na nogi. Tutaj ściana wody od wieczora i aż +13 st. Mimo to miłego dnia Domownikom.
Dyszczu
Malenstwo przesyła , pasuje do Kukiza jak ulał
http://mistrzowie.org/11513/Reklama-dzwignia-handlu#comments
Handlowe “hardcore negotiations”
Pozdrawiam serdecznie z upalnego Swinoujscia.
Dyszczu
to też z tego gatunku
http://mistrzowie.org/11236/Gdzie-to-kupic#comments
Kartku
skoro wczoraj był komunizm , co bedzie dzisiaj
Nietoperzyco,
(83) czyli w handlu liczy się szczerość?
Ałło
hi,hi,hi,hi
Dzień dobry Szanownym Gościom/Domownikom, dzięki za ranne – momentami soczyste – pogaduchy. Dziękuję też za muzyke.
Szczególnie pozdrawiam Rozmysła na wywczasach.
Nowy temat wklejony, zapraszam na pietro.
Ps. Kasiulek, sniła mi się Boga. Daj znać co u niej.
A Lui to nie powinna być już w Barcelonie?
Zostaw odpowiedź