www.kartkazpodrozy.blog.onet.pl
Kartka z podróży – ścieżki camino…
26 lip
Maria Magdalena z Magdala dołączyła do Jezusa już w Galilei. Jak pisze Łukasz nastąpiło to gdy uwolnił ją od siedmiu złych duchów. Co symbolizowały te duchy niestety nie wiadomo. Niektóre, najbardziej popularne i oficjalne interpretacje sugerują, że opętał ją duch lubieżności – że była jawnogrzesznicą. Potwierdzają to jej wizje w których uwalnia się od pożądania. Inne z kolei interpretacje mówią iż przydomek jawnogrzesznicy nadany Marii Magdalenie wynika z pomyłki. Po prostu Marię z Magdala pomylono z Marią z Betanii, która nacierała Jezusowi nogi drogocennym olejkiem i wytarła własnymi włosami. Nie wiem jaka jest prawda – ja wolę widzieć Marię Magdalenę, jako kobietę z przeszłością, która pozwoliła jej dojrzeć i iść u boku Jezusa. Niestety, to co dla mnie jest próbą dojrzałości nie mieści się w moralnym, infantylnym kanonie katolickim. Owe plotki czy prawda o Marii Magdalenie jawnogrzesznicy pozwoliły zakłamać jej nauki i pozycję u boku Jezusa sprowadzając ją do dość żałosnej postaci pokutującej grzesznicy.
Myślę, że uwolnienie od cierpień i późniejsza podróż zbliżyły Marię Magdalenę i Jezusa do siebie. O tym, że byli blisko świadczy Ewangelia, w której Maria Magdalena jest jedną z głównych postaci. Jest pierwszą spośród świadków śmierci Jezusa i pierwszą, która odkrywa jego pusty grób. Ona również przekazuje uczniom nowinę o zmartwychwstaniu i jej pierwszej objawia się zmartwychwstały Chrystus. Tak opisuje to Jan – „Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena poszła do grobowca wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że kamień jest od grobowca odsunięty. Maria natomiast stała przed grobowcem i płakała. Gdy płacząc nachyliła się do grobowca, zobaczyła dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego obok miejsca głowy, drugiego obok miejsca stóp. Odezwali się oni do niej: „Kobieto, dlaczego płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrali mojego Pana i nie wiem, gdzie Go złożyli”. Po tych słowach odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, lecz nie poznała, że to jest Jezus. Jezus odezwał się do niej: „Kobieto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?” Ponieważ wydawało się jej, że to jest ogrodnik, powiedziała Mu: „Panie, jeśli ty Go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie Go złożyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!” Ona odwróciła się i powiedziała do Niego po hebrajsku: “Rabbuni” (”Nauczycielu!”). Jezus jej rzekł: „Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca. Idź do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mojego i Ojca waszego, do Boga mojego i Boga waszego””. Maria Magdalena poszła i oznajmiła uczniom: „Widziałam Pana i tak mi powiedział”. W scenie tej wyczuwam, że ich stosunek był szczególny – na pewno erotyczny. Nie na tyle jednak erotyczny, by była jego kobietą, bo przecież nie mógł przyjąć za nią odpowiedzialności. Miał inne sprawy do załatwienia. Lecz na pewno to erotyczne iskrzenie czy inspiracja pomagały mu w jego misji. Traktował ją zresztą inaczej, cieplej i poważniej aniżeli innych członków swej grupy. Zachowały się w Ewangeliach opisy ich stosunków. Filip przedstawia Marię jako symbol mądrości. Pisze – „… przy Panu zawsze kroczyły one trzy: Maria jego matka, jej siostra i Magdalena, która zwana była jego towarzyszką … ( … )… A towarzyszką Zbawiciela jest Maria Magdalena. A Chrystus miłował ją bardziej od innych uczniów i całował ją często w usta. Pozostali byli tym zgorszeni i okazywali niezadowolenie. Mówili doń: Dlaczego miłujesz ją bardziej niż nas? Zbawiciel odpowiadał im mówiąc: Dlaczego nie miłuję was tak jak ją?”. Również w Ewangelii Tomasza jest o niej mowa, tym razem w kontekście jej konfliktu z Piotrem, już po śmierci Chrystusa -„Szymon Piotr rzekł im: Niech Maria nas opuści, kobiety niegodne są życia”. W odnalezionych strzępach Ewangelii Marii Magdaleny konflikt o jej główną pozycję wśród uczniów jest jasno zarysowany. Gdy ogarnięci zwątpieniem mówią – „Jakże mamy pójść do niewierzących i głosić im Ewangelię Królestwa Syna Człowieczego? Nie oszczędzili jego życia, to dlaczego mieliby oszczędzić nasze?” Maria dodaje im otuchy. Pociesza ich i dodaje sił mówiąc – „Nie poddawajcie się trosce i zwątpieniu, albowiem jego Łaska poprowadzi was i pocieszy. Natomiast chwalmy jego wielkość. On wzywa nas, byśmy stali się w pełni ludzcy”. Wówczas Piotr zwraca się do niej o wyjaśnienia – „Siostro, wiemy, że Nauczyciel kochał cię inaczej niż inne kobiety. Powiedz nam, cokolwiek pamiętasz ze słów, które ci rzekł, a których myśmy jeszcze nie słyszeli”. Maria wyjawia im więc swoje widzenie – „ Powiem wam teraz o tym, czego nie dano wam usłyszeć”. Jej wizję kwestionuje Andrzej – „Powiedzcie mi, co sądzicie o tych rzeczach, które nam powiedziała? Co do mnie, to nie wierzę, żeby Nauczyciel mógł mówić w ten sposób. Te idee zbyt różnią się od tych, które myśmy poznali”. Wtóruje mu Piotr – „Jak to możliwe, żeby Nauczyciel rozmawiał w ten sposób z kobietą o tajemnicach, które nawet nam są nieznane? Czy mamy zmienić nasze zwyczaje i słuchać tej kobiety? Czy rzeczywiście ją wybrał i wolał ją od nas?”. Maria płacząc odpowiada mu – „Mój bracie Piotrze, cóż sobie myślisz? Czy sądzisz, że to tylko moja własna wyobraźnia, że wymyśliłam to widzenie? A może sądzisz, że kłamałabym o naszym Nauczycielu?”. Ujmuje się za nią Lewi – „Piotrze, zawsze byłeś człowiekiem porywczym i teraz widzimy, że odrzucasz tę kobietę, tak jak czynią to nasi wrogowie. Jeśli jednak Nauczyciel cenił ją, to kimże jesteś, żeby ją odrzucać? Z pewnością Nauczyciel znał ją bardzo dobrze, gdyż kochał ją bardziej od nas. Pokutujmy więc i stańmy się w pełni ludzcy, tak, by Nauczyciel mógł zapuścić w nas korzenie. Wzrastajmy tak, jak tego od nas wymagał i ruszajmy, by szerzyć Ewangelię, nie próbując wyznaczać żadnych reguł i praw. Innych niż te, o których on świadczył.”
Niestety ziemskie interesy kościoła nie mogły być realizowane za pomocą reguł i praw, które wyznaczał Jezus. Wizje i silna pozycję Marii Magdaleny u jego boku kościół zachodni zakwestionował. Tertulian głosił – „Nie wolno kobiecie przemawiać w kościele ani też nie wolno jej udzielać chrztów czy ofiarować Eucharystii, ani też żądać jakiegokolwiek udziału w męskich funkcjach, a zwłaszcza zaś funkcji kapłana”. W dokumencie „Porządek apostolski” stworzonym przez jej zazdrosnych oponentów, opisujących wydarzenia Ostatniej Wieczerzy, znajduje się fragment – „Jan rzekł: „Kiedy Mistrz pobłogosławił chleb i kielich i rozdał je ze słowami: „To moje Ciało i Krew” nie zaproponował ich kobietom, które są z nami. Marta odpowiedziała: „Nie przekazał ich Marii, ponieważ się śmiała”. Takie i podobnie infantylne interpretacje ciążyły na Marii Magdalenie przez wieki. Dopiero w 1969 roku papież Paweł VI oficjalnie oczyścił imię Marii Magdaleny i jej niechlubną tradycję. W 1978 roku z rzymskiego brewiarza wyeliminowano inwokacje o Marii, jako pokutnicy i wielkiej grzesznicy.
Pełna Ewangelia według Marii Magdaleny
http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/ewangelia_marii_magdaleny.htm
Jako uzupełnienie kartki polecam film „Maria” Abla Ferrero z niesamowitą Juliette Binoche w roli głównej.
http://www.youtube.com/watch?v=kbaJgKprobI&feature=related
79 Responses for "Apostołka Apostołów"
Znalazłem lepszy fragment filmu Maria
http://www.youtube.com/watch?v=kbaJgKprobI&feature=related
Watro
od marzycielki
http://www.youtube.com/watch?v=R-xzfwDAn1I&feature=related
Cześć Nietoperzyco
A gdzie jest Watra?
Kartku
i opowie gdzie ostatnio maszerowała
przelatywała nad Przyjaciółmi , więc myslałam ,że muzyczką sciagnę ją tutaj
Witam,
Ciekawe te rozważania o roli Marii Magdaleny. Chyba nikt nigdy nie zdoła rozstrzygnąć, co jest prawdą, a co legendą. Na pewno na oficjalną wersję nakłada się na to wizja kobiety i jej pozycji wg KK. Za dużo tu polityki. Kościół akceptuje kobiety jedynie poddane, ciche, pokorne – zależne od mężczyzn i zaprzeczające swojej kobiecości. Najmądrzejsza kobieta w kościele nie ma racji bytu i nie dochrapie się istotnej pozycji. Szczyt możliwości to zakrystianka, pielęgniarka albo nauczycielka. Szkoda, że kościół tak marnuje potencjał kobiet, które ma w swoich szeregach.
Nietoperzyco,
Jakiś czas temu słuchałam Lili Marleen. Może teraz to:
http://www.youtube.com/watch?v=P3ET1b0ymZs&feature=related
Ale ładne Alla. A może taka wersja z prerią
http://www.youtube.com/watch?v=HRhHpTRuBrk&feature=related
Kartko,
Brakuje mi w tej wersji twardego germańskiego akcentu i wolę skromniejszą aranżację.
Dla mnie Marlena jest nie do pobicia. Magiczna. Dla niej mogłabym nauczyć się niemieckiego.
Ale czy to ważne jak naprawdę było z Marią Magdaleną. Z tych ścinków informacji można ulożyć własną historię. Ja to dziś zrobiłem – dopasowałem ten mit do siebie. Gdybym szedł to chciałbym mieć obok właśnie taką kobietę i w takich realacjach z nią być. Wiem też, że los tak wybitnych i buntowniczych kobiet układa się jak w tej historii. Ona jest bardzo inspirująca – dowodem film Maria buntownika Ferrero (Zły porucznik) czy “Ostatnie kuszenie Chrystusa” Scorsese. Może lepiej, że tak to wygląda. Gorzej by było gdyby nasladujące ją kobiety zamieniać się zaczęły w tępawych biskupów.
Alla, a tu już po wielu latach
http://www.youtube.com/watch?v=4TYJUsHVyjc&feature=related
Nie wiem. Zawsze jest pokusa, by szukać prawdy, by więcej zrozumieć. Ale rzeczywiście historia jest tak odległa, że może nie ma to sensu. Maria Magdalena jest obrazem tych, które zepchnięto na margines, pozbawiono szacunku i należnej pozycji. Zastanawia mnie w tej historii, dlaczego z towarzyszki Jezusa zrobiono jawnogrzesznicę. Może nie wymyśłono większego upokorzenia?
Dobry wieczór! Jestem, jestem cały czas z Wami, nawet głośno rozmawiam z każdym z Was po przytoczonych komentarzach.Proszę o usprawiedliwienie, muszę stłumić wszystkie bunty , które się we mnie nagromadziły.
A nawiązując do dzisiejszej kartki.Wydaje mi się , ze łatwiej jest powierzyć swoje tajemnice zawsze płci przeciwnej.Skłonna jestem przypuszczać ,że Jezus i MM byli bardziej przyjaciółmi niz kochankami.
Przesyłam cmok , cmok w czułka.
Kartko,
świetna ta wersja. Chyba nawet lepsza.
Marlena przypomniała mi Villona, a Villon mógłby tak napisać i o Magdalenie
“Ballada o Paniach Minionego Czasu”
Powiedz mi, gdzie y w iakiey ziemi
Iest Flora, rzymska krasawica;
Archippa, cud między cudnemi,
Tais, stryjeczna iey siestrzyca?
Ty, Echo, co głos wracasz skory,
Gdy pomknie nad strumienia biegi,
Mów, gdzie są Piękne dawney pory?…
Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!
Powiedzcie, kędy iest uczona
Helois, dla miłości którey
Abeylart Piotr, zmienion w kapłona,
Żal swóy w klasztorne zamknął mury?
Podobnież, gdzie ta monarchini,
Co, śmiertelnemi szyiąc ściegi
Worek, gachowi grób zeń czyni?…
Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!
Królowa Blanka, iak liliia,
Syrenim głosem zawodząca,
Berta o wielkiey stopie, Liia,
Bietris, Arambur, Alys wrząca,
Iohanna, co w mężczyźńskiey szacie
Anglików gnała precz szeregi,
Gdzież są? Wy mówcie, ieśli znacie.
Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!
PRZESŁANIE
Nie pytay, kędy hoże dziewki
Idą stąd y na iakie brzegi
Iżbyś nie wspomniał tey przyśpiewki.
Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!
Przekład: Tadeusz Żeleński (Boy)
Watra
Też myślę, że to rodzaj podszytej erotyzmem przyjaźni. Tak czasem bywa, że taka przyjaźn jest tak cenna iż nie chce jej się spaprać zamianą na banalny romas – nie mówiąc juz o małżeństwie.
Kartko,
(15) Jakie to mądre.
Faktycznie wiersz wiersz się komponuje i z Marleną i z Magdaleną.
A co do jawnogrzesznicy – rzucili ją na żer ciemnej publice. Prostytutki to sredniowieczne doły społeczne. Tylko o jednym zapomnieli Apostołowie i sam Jezus z dołów też pochodzili-po części to przecież odszczepieńcy tamtego społeczeństwa. Dla mnie jej przeszłość – a wybrałem jawnogrzesznicę – to zaleta. To oznacza dojrzałość. Czytałem kilkakrotnie jej wizje – to mądra kobieta.
Dziękuję Alla – ale kobiety mnie tego nauczyły.
Ja dorzucę Ты скажи мне, где цветы, tak się złożyło, ze chyba przy okazji tej wersji zamieniliśmy z Kartkiem pierwsze zdania, u Laudate, zdaje się
http://www.youtube.com/watch?v=wHXqYmFZvMI
Piękne to wykonanie Biczewskiej.
Witaj Dyszczu – tak było. Potem wielokrotnie słuchałem Żanny od Ciebie. Piękna interpretacja.
Po katastrofie Smoleńskiej ciągle wracam do tego utworu:
<Господи помилуй
http://www.youtube.com/watch?v=JKGAiH4-2hk&feature=related
To jeszcze nasza wersja, pięknie zilustrowana
http://www.youtube.com/watch?v=Fs4_0NJH200&feature=related
Przejmujące Dyszczu
Ten chór i dzwony robią niesamowite wrażenie.
Witajcie – kartka dziś ciekawa być musi, komentarze o tym świadczą – jakos nadrobię, choć teraz ja muszę znokautować sen –
Kartko, gdy oglądałam link, który podałeś, przypomniało mi się coś w klimacie tych wszystkich kwiatów, które teraz nie wiadomo gdzie
Dawna róża trwa w nazwie, nazwy jedynie mamy.
Stat rosa pristina nomine, nomina nuda tenemus.
— Umberto Eco
Imię róży
Hirundo
Jesteś !!!
Let my people go
http://www.youtube.com/watch?v=SP5EfwBWgg0
Sen chyba pokonał Hirundę,
Nietoperzyca gdzieś krąży…
Chyba czas spać.
Dobranoc.
Niedawno usłyszałam od Przyjaciela: spójrz wokół, jedynie nasza przyjaźń jest constans. To bardzo cenne dla mnie (a znamy się lat 25 i każde z nas wiele przeżyło). To wkład w odwieczną dysputę nt: czy możliwa jest przyjaźń męsko-damska. Nawet jeżeli subtelnie podszyta erotyzmem -to miły akcent na palecie barw.
Dobranoc Alla. śpij dobrze
Witaj Zosiu
Dziękuję, przesyłka doszła. Jeszcze raz dzięki,
Widzę, że większość z nas związek Jezusa i Marii Magdaleny pochwala. I o co tyle rabanu było przez wiele wieków?
Hirundzie skoro śpi nie ma sensu mówić dobranoc.
Miłego ranka Hirundo!
U mnie chyba pogoda wraca, pojaśniało i wieczór też był piękny. Tyle, że ciśnienie skacze i mimo licznych i mocnych kaw sen mnie łamie. Tym bardziej, że zawaliłem noc przewracając się z boku na bok do bladego świtu.
A może raban, nietolerancję, jedynie słuszną linię narzucają “przywódcy” dla podporządkowania sobie maluczkich?
i to w wielu dziedzinach.
Hm, chyba gaszę światło dzisiaj. Więc dobrego jutra Wam na dobranoc życzę
Dobranoc Zośka, spij spokojnie.
Kartko drogi – u mnie to wspomniane ciśnienie także skacze – czuję się powalona przez nie – serce rwie się do WAS, a reszta śpi snem dusznym i nieodpartym. Mój żal straconego spotkania niech będzie dowodem, że codzienne TU odwiedziny stały się jedną z podstawowych potrzeb –
Teraz nadrobię kartkę, podrepczę po “Tajemnice młodości i śmierci Chrystusa” Wacława Korabiewicza i może coś napiszę, na tej podstawie – jeśli nie, to znaczyć będzie, że pierwiastek naturalny przeważył i zamieniłam się w starego niedźwiedzia, co mocno śpi –
Зачем сидишь до полуночи?
http://www.youtube.com/watch?v=T-eR3IH67uU&feature=related
Hirundo, nie katuj się, nie przełamuj, nie sprzeciwiaj naturze. Idź nyny, proszę. Do Jezusa i jego komuny pewnie nie raz wrócę w jakimś heretyckiej kartce – będzie okazja jeszcze popisać. Choćby do skruszonego celnika Mateusza, który porzucił państwową robotę i udał się w Drogę.
Ja też zaraz się kladę, bo oczęta się zamykają.
Dyszczu, ale mnie romantycznie nastroiłeś. Tym bardziej, że noc piękna, jasna, nawet zarysy gór majaczą za oknem.
Tylko co mi po tej romatyczności skoro sam jak palec tu tkwię. Chyba jakiś tekst miłosny napisze pod Żanny piosenkę.
Kartko – wyjęłam z półki Korabiewicza – lektura jest mocno wywrotowa – w naszym dociekliwym stylu. Zacznę czytać ponownie (to ciekawe odkurzanie pamięci) i donosić ciekawostki – od niektórych “kapcie spadają” – podrzucę pod Twoje prywatne drzwi –
Ponieważ zasłużyłeś na sen – tym razem ja Tobie życzę niezmąconego snu – dobranoc Przyjacielu –
Dobranoc Przyjaciółko, tylko nie siedź za długo.
Nietoperzyca pewnie też już śpi.
Dobranoc

Kołysanka na dobranoc
http://www.youtube.com/watch?v=0bapw_OaARA
Dyszczo – Ty potrafisz uderzyć w struny… miło mieć takiego druha
Kartko – skuczno od Twojej deklaracji samotności – a tyle par marnuje okazje…
Kartko – to przepiękne wyznanie mężczyzny mego czasem ulubieńca http://w263.wrzuta.pl/audio/afwoIUQb1JN/marcin_rozycki_-_kiedy_cie_nie_ma
I ja też do łóżeczka grzecznie, bo styl mi się posypał
http://www.youtube.com/watch?v=eYoINidnLRQ&feature=related
Witam – kołaczę się po Domu już ponad pół godziny. Nastawiłam więcej kawy, by TUbylcy mogli wygodnie się przeciągnąć i stwierdzić, że nadchodzi dobry dzień – nie poparzcie się i pamiętajcie, że kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość – wg Talleyranda. Słódźcie więc według potrzeb
errata do 49 – słódźcie ile wlezie
Na poczatek w klimacie
http://www.youtube.com/watch?v=oHbGP01Xnws
Ałło
krązyłam stale nad Wami , ale jakbym przycupła nie zdążyłabym
W duszy każdego z nas gra rozna muzyka , ale rosyjska gdzieś swój kącik stały ma.Cieszę się ,że niepoprawny festiwal piosenki wrócił do Zielonej Gory
Hirundo
oczywiscie ,że slodzę , ale jak zwykle tylko łyżeczkę
A to z tegorocznego festiwalu
http://koncertyyy.pl/koncert/festiwal-piosenki-rosyjskiej-2010-zielona-gora/15719/
choć jak znam Dyszcza pewnie już ma wszystko “obcykane” jak mówi Maleństwo
W kontekście Waszej wczorajszej rozmowy ten wiersz pasuje nadzwyczajnie
http://milosc.info/wiersze/Wladyslaw-Syrokomla/Ty-mie-nie-kochaj.php
Nietoperzyco – wiersz piękny, jak najsubtelniejszy i mądry postulat. Na odległość można pięknie wdrażać – kto wie (?)
http://www.youtube.com/watch?v=OK7Bw75mC2U
Hirundo
chyba znasz to motto:bądź otwarty i dostępny. Pamiętaj następna spotkana osoba może zostać Twoim najlepszym Przyjacielem
nic dodać nic ująć
Watro
miło ,że z poziomu mysli o nas zeszłaś do czynow
Wygania mnie do wieczora – cmok cmok
Hirundo
papapapapapapapapa
Ałło
na poczatek pochmurnego dnia
http://demotywatory.pl/1726704/PRAWDZIWY-PRZYJACIEL#comments
Witam Hirundo
Witam Nietoperzyco
Te demoty zawsze mnie optymistycznie nastrajają. Takie pogodne.
Z festiwalu też się cieszę. Może z czasem dobra formuła sie wypracuje i będzie coś wartościowego.
A ile ja będę miała do odsłuchania i poczytania…
Dziś sporo spraw. Szybciutko kawcia i do roboty.
Miłego dnia
Witanko, zimno takie, że trzeba było w piecu napalić


Dyszczo nie wszystko ma “obcykane”, Dyszczo po prostu słucha nie zastanawiając się, czy to słuszne czy nie – jak coś dobrego, to mu potem w duszy gra. Bywa, że słucha alikwotycznego śpiewu szamanów mongolskich
Posłuchajcie śpiewu alikwotycznego
http://www.youtube.com/watch?v=sZ-Jb28LLnA&feature=related
A teraz kawałek z Zielonej Góry, ale z ubiegłego wieku
http://www.youtube.com/watch?v=iGGr2Fu_1R8
Несе Галя воду
Cześć wszystkim
Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu reaktywacja tego festiwalu budziła w Zielonej duże kontrowersje i emocje. Chyba pewien kompleks tkwił w lokalnej społeczności. Ale to dobrze, że trauma zniknęła
Ale mongolskie super!
Dyszczu
po tych mongolskich rytmach rozumiem czemu Maleństwa szuka czegos takiego
http://www.youtube.com/user/innervis1on?blend=1&ob=4
Kartku
dopiero 10:37 , a Ty już “rozrabiasz”.Ten kompleks był głupi , rosyjska kultra to niebywałe bogactwo i trzeba byc głupcem by się w to nie zanurzyć
Nietoperzyco
A czy napisałem, że był mądry. Przecież wiesz, że interesuje mnie rosyjska kultura. W lubuskim – jak w całym kraju – rozpleniły się buraki prawicowe i festiwal był pratekstem do jakiś walk politycznych, które buraki toczyły. Wspomnienia o festiwalu piosenki radzieckiej mnie bawią, bo to zabawna impreza była. Natomiast festiwal piosenki rosyjskiej mi się podoba. O ile mogę wyrażać opinię na podstawie kilkunastosekundowych kuknięć w ekran tv, bo wiesz, że bojkotuję reżimowe media. Napiszę konkretnie – Rosjanki mi się podobały
Kartku
w to nie watpiłam
Kartko,
Kompleks był raczej polityczny, bo zielonogórzanie i tak zawsze na koncerty przychodzili.
Fumy i fochy strzelała państwowa telewizja oraz wszelkiej maści działacze.
Alla przyznaję Ci rację – dobrze doprecyzowalaś. Kompleks tkwił w części tzw elit.
Ałło
biegne dalej
co pecyzja to precyzja
Nietoperzyco,
podrzuć mi uszy do echolokacji, bo już ledwo na oczy widzę, a jeszcze tyle do zrobienia…
Ałło
podrzucam energetyczna kawę , odrobine tuczące lody, mogą być posypane :jagodami lub czekoladą , a na dodatek
http://demotywatory.pl/1649714/Usmiech#comments
czy otworzyłaś szerzej oczka
Trzymaj się Alla – nie wiem czy Ci będzie lżej, ale też siadam do mojej codziennej roboty. Choć znów jestem senny i mysli ledwie krążą mi po głowie.
Kartku
co to za katorżnicza praca ??
http://www.youtube.com/watch?v=6pCD81rw9Yc&feature=related
Wpadłam po to, by szybko wypaść – co naczytam, to moje i zaliczone.
Nietoperzyczko – zdenerwowałaś się bardzo na Kartkę, oj!!!! – On obronił się świetnie, kryty przez argumenty Alli
– wszyscy wiemy, że za wschodnią rubieżą rozpościera się wielka kultura (to zaobjęte dziś rewiry, a nieznajomość bratniego niegdyś języka skutkuje upadkiem rodzimej ortografii). Za wschodniejszą granicą trwa kultura bardzo oryginalna,ale to już do Dyszcza
Dyszczo – też czasem słucham śpiewu alikwotowego (tak go nazywam – czy poprawnie???) i za to Dyszcza lubię, że rewitalizuje prastary zaśpiew stąd i stamtąd. Moja dedykacja nie mniej pierwotna i prawdziwa nada sie może przy kontemplowaniu dżdżu lub gdyby się Dyszczo zasadzał na grubego zwierza
http://www.youtube.com/watch?v=dFGvNxBqYFI
Allo – musimy 3mać się przekonania, że praca uszlachetnia i wykonywać ją w myśl zasady: po co robic źle, jak można od razu dobrze. Pozdrawiam
Kartko – skoro i Ty skarżysz się na ciśnieniowe fronty, to przyznam, że według mnie pogoda przechyla się w stronę babiego lata – zobaczymy czy dobrze przewiduję
Wszystkim TUbylcom
Niestety zasnąłem, odezwę się później
Hirundo
ja się wcale nie zdenerwowałam , zły przekaz lub Kartek jeszcze spał , tak jak i teraz śpi i pisze , wiec może to jest odpowiedż
jesli juz się zdenerwuje , jesli już to widok bezcenny , a teraz tańczę
w rytm
http://www.youtube.com/watch?v=I-W5ND6wj_A
do szczęścia brakuje mi tylko cichuteńkiego głosu Lui : ja też
Nietoperzyco – wiem przeciez, że jestes wcielona łagodnością – Ty z kolei wiesz, że ja gonię (chciałam napisać “pędzę”, ale Chłopaki zaraz zapytaja “co?” i według jakiej receptury). Chciałam “wszystkim TUbylcom” (75) zaproponować mocną kawę, ale rzeczywiście gonie, więc niech każdy sobie nalewa sam – kawa jeszcze gorąca – ja już się nie załapię, bo wyszłam
Dobry wieczór.
Przełamałem senność i w koncu napisalem tekst – co prawda z poślizgiem. No ale jest, więc zapraszam na nowy temat. Dziś znów religijny ale od jutra się poprawię.
Zostaw odpowiedź