por

Znów statystyka – jak zwykle inspirująca do przemyśleń. W prasie i internecie oczywiście pierwsze analizy powyborcze wskazujące na wzrastający konserwatyzm i autorytaryzm rodaków wyrażany głównie wciąż wysokim wskaźnikiem poparcia do przywrócenia kary śmierci – ponad 80 % badanych chciałoby wieszać za szyję złych ludzi. To zaskakujące w Europie w której od wojny wskaźnik poparcia dla kary śmierci systematycznie maleje. Jest to zarazem wskaźnik niezwykłego jak na kontynentalne warunki poczucia społecznego lęku. Dalej jeden z najwyższych w Europie poziomów masakry na drogach czyli stosunek zabitych do rannych – podobny ma tylko trawiona głębokim kryzysem Grecja. Następnie kilka zaskakujących wskaźników dotyczących niezwykle wysokiego poczucia zadowolenia z życia erotycznego polskich kobiet. Ponad 40 % Polek kocha się częściej aniżeli raz w tygodniu i wyraża głębokie poczucie zaufania do partnerów, którzy w przypadku Polek mają decydujący głos w sprawie stosowanych metod antykoncepcji. Nie jest jednak tak słodko w polskich łóżkach. Obraz sielanki erotycznej, moim zdaniem ciężko jest powiązać z trudnymi do interpretacji danymi opublikowanymi przez amerykańską firmę Alexa badającą zasięg korzystania z pornografii. W jej raporcie można przeczytać informację, że „polscy internauci znaleźli się w światowej czołówce amatorów stron porno. Jesteśmy piątą co do wielkości klientelą RedTube – jednego z największych serwisów pornograficznych na świecie. W aktualizowanym codziennie rankingu popularności stron WWW – serwis pornograficzny RedTube znalazł się na 26 miejscu wśród najchętniej odwiedzanych stron przez polskich internautów – dane z 15 lipca 2010 roku. Osiągnął wynik lepszy niż portal społecznościowy grono.net, strona z rozkładem jazdy PKP i popularny serwis z ogłoszeniami pracy. Amerykańska spółka Alexa dostarcza informacji o generowanym ruchu do stron internetowych. Według danych spółki, użytkownicy polskiego internetu znaleźli się w światowej czołówce amatorów e-pornografii. Wśród użytkowników witryny pornograficznej RedTube są na piątym miejscu i stanowią 4,3 proc. wszystkich odwiedzających tę stronę. Użytkowników polskiego internetu wyprzedzają jedynie Amerykanie (21,3 proc.), Brazylijczycy (7 proc.), Brytyjczycy (4,8 proc.) i Włosi (4,6 proc.). To zaskakujące dane w kontekście cytowanych powyżej – z jednej strony Polki okazują satysfakcję ze swego pożycia seksualnego natomiast z drugiej strony ich partnerom najwyraźniej jest mało, bo całe godziny spędzają na samotniczym oglądaniu kopulacji w darmowych serwisach porno. Z mojej wiedzy życiowej wynika bowiem, że to faceci są główną klientelą porno biznesu i pod ich upodobania kręci się te dokumentalne filmy. Zazwyczaj nie ekscytują one kobiet – co najwyżej śmieszą albo swą monotonią doprowadzają do senności. Porno – kinematografia mimo okazywanego przez aktorów entuzjazmu ma w sobie coś ponurego i samotniczego. No bo oglądanie jest przez swą jałowość depresyjnym zajęciem, nawet gdy odbywa się w miejscach publicznych. Przypominam sobie ponure salony komputerowe w podłych hiszpańskich dzielnicach z których nadawałem czasem teksty na blog – kojce oddzielające stanowiska, mokre serwetki pod nogami i sapanie dobiegające zza przepierzeń. Miałem wrażenie, że klawiatura lepiła się do palców. Podobny, ponury i depresyjny klimat unosi się nad podłączonymi do porno stron komputerami w biurach i domowych zaciszach. To jakaś dziwna, zastępcza forma seksu – jak w więzieniach czy klasztorach. Właściwie to dość prymitywna forma psychoterapii. Jak pisze profesor Lew Starowicz – „ ….Jeżeli ktoś masturbuje się codziennie, gdyż w ten sposób się uspokaja, wynika to z mechanizmów nerwicowych, neutralizuje jego napięcie psychiczne, lęk, a nie dlatego, że jest obdarzony tak wielkim temperamentem.”. Przyznam, że mnie trochę przytłaczają te olbrzymie rozmiary nerwicowych lęków przekładające się na statystykę firmy Alexa. Czemu mężczyźni wybierają tak wyalienowane metody zaspokojenia oraz ulżenia trawiącemu ich napięciu i lękowi? Przecież dobry układ partnerski oparty na zaufaniu, zrozumieniu i szczerości pozwala realnie realizować nawet ryzykowne marzenia erotyczne i czerpać z nich satysfakcję. No ale chyba problem jest właśnie w osiągnięciu zaufania i szczerości – to dużo trudniejsze niż nawet kilkukrotna w ciągu tygodnia seksualna gimnastyka. Dla niektórych to nawet niemożliwe, bo wymagające okiełznania autodestrukcyjnego egoizmu czy poczucia paraliżujacego lęku przed kobietą. Potwierdza to historia Marka – podobno seksoholika – wymyślonego jako osobowy przykład porno – zagrożeń. Marek (30 lat) jest doktorantem na Uniwersytecie Warszawskim. Pierwszy film pornograficzny zobaczył kilkanaście lat temu, na nieistniejącym już kanale Filmnet. Potem dostał komputer i zaczął przegrywać płyty od kolegów. Ale dopiero pojawienie się bezpłatnych serwisów pornograficznych w internecie zintensyfikowało moje uzależnienie – stwierdza. Marek wchodzi na strony porno 3-4 razy dziennie. Ogląda od 12 do 16 filmów. Poświęca na to od 60 do 100 minut. ( … ).Nie szukam miłości na całe życie. Nie nadaję się do tego. Interesują mnie przygodne znajomości – przyznaje Marek. Czy historia sapiącego przed internetem Marka może odstręczyć od pornografii? Chyba nie, bo pornografia podobnie jak alkohol czy gra na wyścigach jest dla ludzi – wystarczy tylko korzystać z niej z głową. Marek dość asekurancko tłumaczy się, że nie szuka miłości na całe życie. A po co ma szukać? Nie wystarczy, by choć na trochę odnalazł się w dobrym, iskrzącym napięciem związku. Tyle że Marek najwyraźniej boi się jakichkolwiek związków. Pozostaje mu więc smętna psychoterapia w grupie zdołowanych, anonimowych seksoholików. Tylko jak ma żyć dalej – gdy już odspawa się od darmowych serwisów porno? Polecałbym przeprowadzenie porządnego rachunku sumienia – to zawsze jest dobre w przypadku życiowych kłopotów. „ …Poczuł chłód i biegnące po plecach dreszcze, to było jak jego listy o miłości. Niewiele w nich spazmów, napięć i tkliwości, bo gimnastyce w łóżku nie służyły wzruszenia. To nie listy, to raczej poradniki. Jak porady od redakcji umieszczane w rogu ostatniej strony gazety dla facetów; listy jak dobrze wypaść, jak sprostać, zadowolić i posiąść; listy jak nagrodzić i przeprosić; rady jak nagrodę dostać i zasłużyć na więcej. Cholera, ważne tylko, by nie płakać i odchodzić z godnością, gdy żal serce ściska. Zimny pot na tych listach osiadł. …” Panie Marku – gdy już pan obetrze zimny pot po rachunku sumienia proszę się rozejrzeć za jakąś mądrą kobietą. I niech się pan z nią przede wszystkim nauczy rozmawiać. Wiem, że to trudne ale warto takiej kobiety poszukać.

Całość omówionego wyżej materiału pod linkiem

http://www.tvn24.pl/-1,1665075,0,1,polak-kocha-porno,wiadomosc.html