www.kartkazpodrozy.blog.onet.pl
Kartka z podróży – ścieżki camino…
20 lip
Informuję, że w związku z nadmiernym obciążeniem strony KARTKAmi i dyskusjami strona wymaga nagłej, niespodziewanej przerwy techniczneJ. Przerwę wykorzystujemy z KARTKĄ na:
a/ smarowanie kartek z poprzedniego roku
b/ oliwienie kartek tegorocznych
c/ schładzanie (pozostałych) komórek mózgowych
d/ defragmentację myśli
e/ wymazywanie chorych pomysłów
f/ resetowanie pamięci
g/ formatowanie mózgu
h/ projektowanie przyszłości ze szczególnym uwzględnieniem ranka
i/ słuchaniu piosenki ‘Tupot białych mew’
i innych skomplikowanych czynności.
Pozdrawiam Rozmysł
52 Responses for "Przerwa techniczna…"
Watro
owszem czarninke jadałam , ale to było w phrehistorii
Kartku
w zyciu nie zaryzykuje odpowiedzieć na szaradę “Rozmysła” , bo rozmowa z nim przypomina chodzenie po polu minowym
Witam szanownych Gości/Domowników
Impreza odbywa się w Cieplicach Śląskich Zdroju – gnieździe rodziny Rozmysłów – reprezentowanych przez seniora-administratora i jego syna Krzyśka, który wypoczywa w Ojczyźnie po pobycie w Luto koło Londynu. Na razie biesiadujemy na rekreacyjnych, zielonych terenach ogrodowych w towarzystwie psa rasy bigiel(?) średni o imieniu Cody. Sympatyczną ma mordę. No i oczywiście komary nas tną. Mamy zapas piwa, żubrówki i żołądkowej gorzkiej co zmieszane z nektarem jabłkowym powinno nas utrzymać przy życiu do północy. Oczywiście głównym tematem naszych rozmów jest uatrakcyjnienie blogu – jak można przeczytać w tekście głównym
Pozdrawiam, na razie
Watro, Ałło
http://demotywatory.pl/1145034/Melanz#comments
teraz ide na spacer z niunią .Maleństwu udało się mnie po godzinie dobudzić
Nie przejmujcie się pogróżkami Administratora – ja trochę znam to plemię – napiszą jakiś skrypcik na kolanie, usuną potem kilka błędów, zostawiając wszystko co najbardziej użytkowników wpienia a następnie głoszą, że jeżeli coś jest nie tak, to wina piszących – niech piszą coś innego, to skrypt się nie będzie walił. Po paru latach ogłaszają, że tyle już się materiału nazbierało, że nie da się nic ruszyć i idą na piwo. Szczerze mówiąc, zawsze idą na piwo – jest to stan nieodmiennie związany z adminami i programistami – jak nie idą na piwo, to znaczy że są martwi
Dlatego nie ma co się przejmować, co by Kartek nie wypił i nie uzgodnił, zmian nie będzie
Kartku
to jest beagel
http://beagle.net.pl/galeria/news/przyjaciel-pies-072008.jpg
każdy przedstawiciel tej rasy traktowany jest jak intruz …….przez niunię
Dyszczu

jak kielbaska głodnam
Czarninke jadałem, tyle, że nie z kaczki – zamierzchła przeszłość.
Nietoperzyco, dzięki za demotywator. Niestety mamy tego mniej choć stół zaczyna podobnie wyglądać.
Jesteśmy z Wami!!!
Kiełbaska jest w fazie peklowania na sucho – mięsko z saletrą, słoninka bez saletry – teraz sobie poleży do piątku – maszynka i sita przygotowane – w sobotę wędzenie, chyba że pogoda nie pozwoli
Dyszczu
Czytałem rano, że masz problem z pasztetówką, leberką i kaszanką. Umiem robić te produkty masarskie a nauczyłem się ich na podstawie legendarnej książki pt doktor Cymer Tadeusz “Przetwory domowe” PWRiL, Warszawa 1971, wyd. 1, str. 380, A5. Jest dostepna w internecie, opis – moim zdaniem – pozwala na przygotowanie doskonałych wyrobów masarskich z tzw resztek – głowizny, migdałów i ozorów. Cena ksiązki 1 złoty
Umiem też robić niezły salceson z głowizny – prosty – albo bardziej wyszukany – ozorkowy. Nawet w układzie “rozeta” gdy po przekrojeniu uzyskuje się pociągający wzór symetryczny.
Bardzo ujęły mnie Twoje doświadczenia z wędzeniem. Doktor Cymer podobnie wyznacza fazy konserwacji mięsa – zimny dym na długo, średni w sam raz do bieżacych potrzeb i gorący – jemy tuż po świniobiciu.
Warto wspomnieć o wędzonej zimnym dymem trwałej szynce polskiej typu jamon. Z dzieciństwa pamiętam jej smak – wisiała na poddaszu a Babcia gdy miała dobry humor ścinała z niej pachnące dymem plasterki i raczyła mnie nimi – zwykle w sobotę lub niedzielę. Nie wiem zresztą dlaczego akurat wtedy.
Pozdrawiam
Ps. Jemy chipsy pod tę wódkę, więc może coś o flakach albo nóżkach np legendarna galareta w słoikach wecka. Oczywiście z octem.
Starszy Dyszczo: a zapomniales o podstawowym narzedziu admina – BAN!
Narzędzie “BAN” stosowane jest niezwykle rzadko, bo wtedy ubywa użytkowników mogących podziwiać dzieło admina
Dyszczu fragment opowiadania o czerninie – Dzień się kończył. Wieczór przyniósł ze sobą ciszę i chłód. Kobieta zabiła kaczkę. Patrzył jak z podciętego gardła krew skapuje do emaliowanej miseczki. Jutro czernina. Dobrze ci zrobi. Popatrzyła na niego z troską. Mizerny taki jesteś, chudy. Tak jak twój ojciec za okupacji. Ciągle chorował z niedożywienia. Na myśl o czerninie z gęstej kaczej krwi poczuł mdłości.
Kartku, pewnie bym się do tych pasztetowych wyrobów przyłożył i zrobił jak należy, ale sam bym pewnie toto jadł, bo reszta na widok świńskiego łba podejrzliwie sprawdza czy aby ich tym nie karmię?
Z tego wszystkiego, to lepiej nie wiedzieć, skąd się to mięsko wzięło – czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
Dyszczu, a może przegłódź.? Nic tak dobrze, nie smnakuje po 12 godzinach postu jak kromka chleba (0,5 cm) posmarowana 1,5 cm wędzonej pasztetówki. I kiszony!
Nietoperzyco,
widzę, że połączył nas sen
(termin przerwa techniczna potraktowałam bardzo dosłownie)
Ten demot budzi szacunek.
Kartko i Rozmyśle,
Dobrej zabawy! (przymiotnik dobrej zawiera oczywiście pełen wachlarz możliwości)
Do jutra.
Dobranoc.
Ałło
dobranoc
Ja też już dobranoc
http://www.youtube.com/watch?v=TJBxzSPjWwk
Dyszczu
dobranoc
I ostatni robi ..pstryk
A co Wy tak nagle z tym spaniem.Otworzyłam w tej chwili stronę / n-ty raz oglądałam “Fride”/i myślałam , że się pomyliłam.He,he, he.Punktami straszą ,podejrzewam ,że z pewnością są przy “i “. A do nas późnym wieczorem państwo mlodzi przywieźli olbrzymią pakę ciasta weselnego/ na Śląsku ten zwyczaj trwa/ a mieli do mnie troche kilometrów. Samoloty latają mi nad głową i zachodzę jak Wam podrzucić.Byłoby to tez urozmaicenie na stole w Cieplicach ,chociaz oni mają tam fajną knajpkę na PP u Włocha.
Starszy Dyszczo: Ban to idealny srodek regulujacy ilosc uzytkownikow w stosunku do jakosci wypowiedzi. Po BANie ich jakosc gwaltownie wzrasta…
A my jeszcze walczymy. Odbylismy atrakcyjna wizyte na poBLISKIEJ stacji benzynowej celem uzupelnienia zapasow….
Pies sie wysikal….
Do jutra, dobranoc Nietoperzyco, Dyszczu, Alla – męcząca noc ale słodkich snów
Dzień dobry, piękny dziś ranek w Cieplicach Śląskich Zdroju. Poranne rozmarzenie mnie ogarnia
http://www.youtube.com/watch?v=-sGE0exabEE
Administrator/fizyk/programista jeszcze śpi – ja już po wzmożeniu patriotycznym. Czytam dyskusję i brak mi wyrobów Dyszcza i ciasta Watry. Jak przeżyć ten dzień?
http://www.youtube.com/watch?v=2izQIZFpzQ4&feature=related
No tak chyba się to wszystko da podsumować
http://www.youtube.com/watch?v=M4aZeAC_moo&feature=related
Kartku
chyba tych butelek bylo duuuuuuuzo mniej niż wygladało
Czy Rozmysł dziś będzie recytował
http://demotywatory.pl/677769/KAC
Jak przezyc dzien , może wziąć przydład z kota
http://demotywatory.pl/848/KAC#comments
i przeczytać na Onecie Prezydent nie miał alkoholu we krwi oj dostanie się Palikotowi w dupe
Teraz transfuzja i do dzieła
http://www.youtube.com/watch?v=Gk4AlUolYNE
aha dzisiaj środa zatem Hirunda przyfrunie do NAS
Kartku
wierzymy w Ciebie , dasz radę
Przeczytałem Nietoperzyco
To, że Prezydent nie miał alkoholu we krwi bardzo skomplikuje polskie sprawy
A może to?
Jakoś podobnie się czuję
http://www.youtube.com/watch?v=3a1svV-JUG0&feature=related
Nie wiem czy Ci opowiadałem Nietoperzyco ale gdy byłem jeszcze biurokratą, powierzoną mi zadanie publiczne – “prowadzenie polityki prorodzinnej na szczeblu regionalnym”. Tak mi się jakoś z tym kojarzy
http://www.youtube.com/watch?v=ntLajByfJj8&feature=related
Tak, to były piękne czasy – dług publiczny Polski sięgał wtedy 29 miliardów dolarów. Pamiętam, że wydawało mi się to, w końcu lat 70-tych szokującą kwotą. No ale człowiek ma duże zdolności adaptacyjne.
Dziś wraca Hirunda – bardzo się cieszę!
Lui pewnie ranek ma taki jak ja, ojczyzna gdy wracamy wiele od nas rząda. Nie jest łatwo być Polakiem/Polką
GPS się wczoraj nie odezwał
No i Sarna
Nie wiem co z Bogą, bo Kasiorek nie pisze.
Same niewiadome
Kartku
spoko
Hirunda na wieczór przyfrunie
Dyszczo szuka może robaczków na te obiecane karpie
GPS wypil piwko ze szczęścia ,że wody w piwnicy NIET?
Kasiorek troszke się nas jeszcze wstydzi , ale z Bogą wszystko dobrze!!!!!!
Lui spi wśród zapachów dzieciństwa , ale się odezwie
Ałła zapewne sięga po transfuzje
Sarna jak wolny “ptak” “biega” teraz po ………
tylko z Rozmysłem niewiadomo -da rade czy nie ??!!
Watro
nie wiem jak tego dokonalaś , ale ciasto do mnie dotarło;)
Miłego dnia niech wszystko kreci się zgodnie ze wskazówkami zegara
Rozmysł wstał, łyknął napój energetyzujący i poszedł spać. A ja mam dla Ciebie smaczny kąsek
http://www.polityka.pl/kraj/rozmowy/1507460,1,rozmowa-z-zona-przemyslawa-gosiewskiego-o-smolensku.read
Dzień dobry,
Nietoperzyco – transfuzja – no jakbyś mnie widziała
Kartko, ależ ty masz formę! A linki pooglądam później, bo papaiery mnie wołają.
Miłego dnia
Cześć Alla, nie mam formy. Dla mnie to trudna pora. Idę nyny na jakiś czas. Nie poddawaj się, proszę papierom.
Miłego dnia
Ałło
ja mam nieraz wrażenie ,ze te papiery mnie przywalą
Kartku
to nie był smaczny kąsek , to znów brzmialo jak bolero Ravela , najpierw cichutko niepewnie , a potem z grubej rury .Nie chcę być nie miła , ale dobrze by było gdyby p.Gosiewska jednak z pomocy psychologa skorzystała ….
Witam po transfuzji (podwojonej).
Netopko, gdybyś frunęła w okolicy, to jak najbardziej nawiedź Dyszczowisko – namiary mogę podać w każdej chwili. Może nawet jakaś kiełbaska zostanie? Wolisz czosnkową, czy jałowcową?
A karpia z patelni, czy wędzonego?
Z tym podawaniem namiarów, to oczywiście pod warunkiem, że nas admin w łaskawości swojej, nie potraktuje narzędziem “BAN”. Na wszelki wypadek, wystarczy nacisnąć na mój nick i wyskoczy takie okienko z namiarem – tak mi się przynajmniej wydaje (o ile admin czegoś nie popsuje)
Dyszczu
.Myślę ,ze nasz admin nie taki straszny
jakbym rozpostarla skrzydła i fruneła w tamtą stronę dam znać .Poki co BAN niczego nie popsuł 
oczywiscie ,że jałowcową ,karp z patelni
Niestety upał:(
Witajcie Mili moi
Jak pisał Kartka “stary Rozmysł mocno śpi…” więc na razie, “na palcach chodzimy.. ” bo “..jak sie zbudzi to nas zje…”.
Nie wiem czemu adminy w większości dyskusji schodzą na bany. Czyżby im tęskno było do zachowań panów w mundurach? Odkad współpracuję z informatykami to spotkałem naprawde niewielu, którzy traktują swoją pracę jako dostrarczanie sprawnego narzędzia dla działań innych.
Pewnie juz taka ich rola, ale jak przesadzą to skończą w przedszkolnej rymowance, jak niedźwieź. Mechanizmy społeczno-psychologiczne są nieubłagane.
Porannej bryzy i źródlanej wody życzę nocnym biesiadnikom
Buen Camino
Kartku, poranny Nohavica po prostu boski
Hej Kartka , ciesz się spotkaniem bez względu na skutki, spalić zbedne kalorie , nie marudź , na myślenie był czas wczoraj.
Wytrwajcie wszyscy w trudzie i znoju, duzu usmiechu na dzień dzisiejszy życzę.
Witajcie,
Dla zainteresowanych…Boga stoi przed Katedrą i…płacze.Czyli telefon zreanimowany…A boga bedzie świętą..jak zapowiadała………
Pozdrawiam
No to piękny dzień wybrała sobie boga na dotarcie pod Katedre. Dziś św Wawrzyńca – mnicha franciszkańskiego, który w XVI wieku zszedła cała Europę na piechotę..
Buen Camino
Doszła dzielna dziewczyna! Cieszę się wraz z Nią i czuję cholerną satysfakcję.
Nie ma to jak dobre wiadomości
Gratulacje!!!
Nie ma to jak wspaniałe wiadomości
, ale przecież pisałam rano ,że z Boga wszystko dobrze , czemu mi nikt nie wierzył ;(
Kartku
już się nanynałeś
Tak, to jest niesamowita satysfakcja dla Niej i dla wszystkich, którzy byliśmy z Nią myślami. Nie mogę się doczekac Jej powrotu…
Kartku…kasiulek…od Katarzyny.Zdrobnienie, Bogi..:)!Dlatego TU go używam… Rybki łowie na wędeczkę..:)).Nietoperko…to nie wstyd, to skromność.Wolę czytać Kartki……..Pozdrawiam
Tekst już wklejony, więc zapraszam na górę. Dziś dzień fatalny na przeżywanie “zespołu dnia drugiego”. U mnie chyba z 35 stopni i duszno – zdechnąć można, niewiele piwo pomaga. Ale trzeba jakoś dotrwać do wieczora. Nie wiem czy Boga nad Atlantyk się wybiera wymoczyć nogi. Dziś kartka o atlantyckim wybrzeżu galicji wraz z filmem, więc zapraszam – może zrobi się Wam chłodniej
Zostaw odpowiedź