www.kartkazpodrozy.blog.onet.pl
Kartka z podróży – ścieżki camino…
20 lip
Po Babci zostało mi trochę szpargałów – głównie dokumentów i książek. Między innymi pozostawiła mi w spadku przedwojenne książki dotyczące prowadzenia domu. Książki nie są zaczytane – co prawda ze starości pożółkły im kartki, ale nie mają pozaginanych rogów ani odcisków po zatłuszczonych palcach. Babcia z książek nie korzystała, bo nigdy tak naprawdę nie prowadziła domu. Krótki okres jej małżeństwa przerwała wojna i wkrótce została wdową. Nie zajmowała się profesjonalnie domem, bo życie wypełniała jej praca, konspiracja i utrzymywanie przy życiu mojego chorowitego w dzieciństwie Ojca. Tak więc książki o prowadzeniu gospodarstwa domowego bezużytecznie przeleżały na etażerce blisko 70 lat i po śmierci Babci trafiły do mnie.
Mam przed sobą dwutomową encyklopedię „Kultura i życie domowe – Dzieło encyklopedyczne do użytku codziennego. Podręcznik wszelkich praktycznych wiadomości. Doradca w czasach zdrowia i choroby”. Wydawca, autor i rok wydania jest niestety nieznany ponieważ zaginęła strona tytułowa. Ale wykaz licznych współpracowników wskazuje, że encyklopedia jest inicjatywą międzynarodową. Wydrukowano to dzieło w Katowicach – w drukarni „Vita”. Encyklopedia składa się z XV ksiąg obejmujących tematyką właściwie wszystkie dziedziny życia – od urządzania mieszkania, ogrodu, hodowli zwierząt, szycia, gry na fortepianie aż do porad zdrowotnych i intymnych. Dziś więc kartka konkretna i dotycząca praktycznych aspektów życia – pozwolę sobie zacytować fragment dotyczący chowu kur i ich gotowania, który obrazuje przed jakimi wyzwaniami stały przed wojną kobiety prowadzące dom. W rozdziale kucharskim znalazłem również tekturową busolę, która pozwala skomponować „24 obiady zwyczajne przystosowane do danej pory roku” – dodam, że obiady czterodaniowe. Oto fragment encyklopedii pt „Skrzydlate rozkosze”.
„ ….Najodpowiedniejsze do chowu rasy obiecujące największą wydajność i najlepszy smak.
Białe amerykańskie leghorn
Przybyły one przez Włochy z Ameryki do Europy przed mniej więcej 20 laty. Wydajność tych kur wynosi rocznie 300 jaj na jedną kurę.
Białe Wyandoty
Pochodzą również z Ameryki; do nas przybyły przed 50 laty i osiągnięto tu z niemi doskonale wyniki; wytrzymują jak Rhodelandery słotę, znoszą jaja w zimie a przeciętnie rocznie sztuk 185.
Czerwone Rhodelandery
Przybyły do nas z Ameryki przed 28 laty, wzięły nazwę swą od nazwy północnoamerykańskiego kraju Rhode Island. Rasę tę można uczynić łatwo i bardzo użyteczną, jest ona wytrzymała na słotę i znosi licznie jaja w zimie. Ogólnie w środkowej Europie znosi rocznie 250 sztuk jaj.
Kury włoskie
osobliwie z gatunku o upierzeniu kuropatwy, zyskują sobie u nas coraz większe wzięcie; hodowane były najpierw w Ameryce skąd przyszły do Europy. Są one bardzo odporne i można je doprowadzić łatwo do większej wydajności, nawet do 290 jaj rocznie. Wartość ich polega głównie na ich własności polegającej na tem, że znoszą jaja pilnie w zimie
Dobór rozpłodników
Wybierając rozpłodniki trzymajmy się jednej zasady: tylko najlepsze kury i koguty dobremi są rozpłodnikami!
( … )
„ …Ze względu na ich najróżnorodniejszą użyteczność cieszą się kury w kuchniach wielkim popytem. Spożywa się je od najwcześniejszej wiosny, już jako pieczone kurczęta, kiedy to stanowią ozdobę każdego spisu potrawa, aż do późnej jesieni kiedy jako wyrosłe kury dają znakomitą pulardę. Sposoby przyrządzania są najrozmaitsze: pieczone, jako kura w rosole, smażone lub duszone, podawane na zimno lub na gorąco. Zawsze stanowią pożądaną odmianę.
Rozbieranie drobiu
Zabić kurę poderżnięciem szyi tuż pod głową. Oskubać na sucho lub zanurzyć na kilka minut w gorącej wodzie, trzymając kurę za nogi. Pierze da się wówczas łatwo wyskubać, a z pozostałych puszek opalić nad płomieniem lampki spirytusowej lub płonącym papierem. Obsuszyć, poobcinać nóżki w kolankach, wykłuć oczy i odciąć koniec dzioba; położyć kurę na grzbiecie, otworzyć ją od dołu aż do mostka ostrożnie nożem, tak aby wnętrzności nie pokaleczyć. U góry, od głowy zsunąć skórkę i odciąć główkę wraz z szyjką. Przez otwór zrobiony nożem wyciągnąć wnętrzności wraz z żołądkiem sercem i wątróbką. Z wątroby usunąć żółć, żołądek przekroić, zawartość wyrzucić i oderwać żółtą skórkę, w żołądku się znajdującą. Następnie wymyć kurę z zewnątrz i wewnątrz zmieniając wodę 2-3 razy. Pozostawić by odciekła i położyć na lodzie lub w chłodnem miejscu na 2-3 dni. Gdy kura ma być pieczona wystarczy zostawić ją na kilka godzin.
Duszone kurczęta z cytryną
Porządnie oczyszczone i przysposobione kurczęta posolić wewnątrz i zewnątrz, skropić sokiem cytrynowym, obłożyć cienkiemi plasterkami słoniny i ułożyć do rondla z rozpalonem masłem. Wcisnąć soku z pół cytryny, dolać trochę gorącej zupy lub wody i dusić aż będą miękkie obracając kilkakrotnie aby do rondla nie przylgnęły. Gdy kurczęta są już miękkie zaprószyć sos kopiastą łyżką mąki i zalać zupą.
Gołębie
Przyrządza się i piecze tak samo jak kurczęta.
Ragout z drobiu
Dowolne mięso z drobiu, mleczko, podróbka albo grzebienie kogucie, wątróbki z drobiu, zielony groszek i pieczarki ugotować na miękko – naturalnie każde z osobna – zrobić ciemniejszy lub jaśniejszy sos zaprawiony zieloną pietruszką, skórką i sokiem z pół cytryny i włoszczyzną, zalać rosołem z drobiu ale tylko tyle aby był gęsty. Wszystko razem podgotować. Włożywszy na półmisek ubrać ryżem, półksiężycami z kruchego ciasta lub krokietami. Wykwintne ragout można też podawać w muszelkach, zapiekając je uprzednio nieco w rurze ….”
Smacznego!!!
20 Responses for "skrzydlate rozkosze"
Kartku
to zapewne to , gdzies to w domu też widziałam , zapytam mame czy jeszcze ma
http://archiwumallegro.pl/kultura_i_zycie_domowe_1t_lata_30te-956650793.html
zdecydowane mozemy dziś o jedzeniu “egzystencjonalnie” o jedzeniu
Ałło
najlepsze pasztety są domowe
http://demotywatory.pl/1844/Pasztet#comments
Cześć Nietoperzyco
Dzięki za link – dobra wiadomość bo ta książka stówę kosztuje bez 1 grosza. Co prawda nie zamierzam jej sprzedawać ale dobrze wiedzieć.
Zkurzęcych rzeczy to mnóstwo smakołyków lubię
np. do spaghetti można dodać
http://www.youtube.com/watch?v=1naIffWCh3U
Watro
może być ??
http://www.youtube.com/watch?v=Nbc60tiQGfg
Kura z rosolu jest najlepsza – ale taka kura, ktora chodzi po podwórku swobodnie i dziubie co jej wpadnie w oko. I robaka i zielone. Micha rosółu żółtego z okami tłuszczu gotowanego pyr, pyr, pyr pomalenku na węglowej kuchni i jasno żółty makaron domowy cięty nożem cienko. Na to kawał ugotowanej kury, obok czerwona marchewka i kapucha z rosołu. I posypać pietruszką prosto z grządki. Mucha nie siada
Fruwający ssaku, wszystko moze byc , byle nie wojna , chociaż jak tak dalej …. Lepiej niech już Kartka przedrukuje nam ksiązkę i zajmiemy się “pichceniem” , którego nie cierpię.
Ponieważ od wczoraj Kartka ostrzegał nas , że wymyka na spotkanie , więc może zdążę życzyć mu miłych po-ga-du-szek !!! z przyjacielem. A ja mam dla niego J.Płażewskiego / niestety dopiero z 1973/ “200 filmów tworzy historię najnowszą kina”.Dołączę do dyni.
Jeżeli chodzi o mięso / nie jestem wegetarianką/ to najbardziej lubię : ryby w wodzie , kury na podwórku, świnki w chlewiku , rogaciznę na pastwisku , konia w galopie itd.
Pietrucha. Podaję przepis na wino pietruszkowe, doskonałe na wzmocnienie serducha.
10 łodyg pietruszki zalewamy 1 litrem dobrym gatunkowym winem dodając 2 łyżki octu winnego.10 minut ogrzewa się na małym płomieniu, nst dodaje 300 g prawdziwego miodu i ponownie ogrzewa przez 4 min.Jeszcze gorące cedzimy i zlewamy do butelki przepłukanej 70% alkoholem.Dobrze zamknąć. Zażywać 3 /lub więcej/ łyżek dziennie. Nie spożywać przed prowadzeniem samochodu!!! I jak wódz L. “wiecznie żywi”.
Watro dziękuję za życzenia udanej libacji. Rozmysl potwierdził, wlaśnie na niego czekam. Ale na po – ga – du – chy oczywiście udaję się z kompem, więc będą korespondencje oczywiście do pewnego momentu. Z góry dziekuję za tolerancje
Pozdrawiam
uzupełnienie komentarza nr 6 – chodzi o kapuchę włoską
Watro
chodziło o rabankę
Kartek & Rozmysł
http://www.youtube.com/watch?v=-UABeezFdak
Nietoperzyco, oczywiście , że tak .Dzisiaj popularne ” swojskie wyroby” Moi południowi sąsiedzi się zajadali, bo zdarza sie u nas coś takiego kupić. Na Śląsku popularne krupnioki , bułczanka i czarny. A czy słyszałaś cos o czerninie? To coś w postaci zupy z krwi z kaczki.
Gołas dla kompanów !!!Ale się uśmiałam , bo wyobraziłam sobie sytuację.
Szare komórki masz na pełnych obrotach , ale to dzięki takim klientom ,o których wczoraj wspomniałaś.Gratuluję.
Nietoperzyco,
Pasztet jasne, że domowy. Koty znają się na takich sprawach.
Ja wspominam pasztety mojej mamy, które kiedyś robiła z dziczyzny – głównie w latach 80-tych, gdy nie było za bardzo czego pakować w kanapki (mój Tata jest myśliwym). Czasem wychodziły jej cuda, a czasem księżycowy pył. Ale i tak było fajnie pośmiać się z pasztetu.
Kartko,
kusisz swojskim jadłem, jak kiedyś nie przymierzając chorizo, którego opis wprawił w drżenie moje kubki smakowe w samym środku nocy.
Witam, tym razem nie po północy.
Netopko, co prawda komarów coraz mniej a muchy zjadły kaczki sąsiadów i też ich na lekarstwo, ale za to gzów u nas pod dostatkiem a nocą to i nastrosz topolowiec się trafi albo niedźwiedziówka, o barczatkach nie mówiąc a jak dobrze zapolujesz to nawet dyląż garbarz
Co do dawnych przepisów, to kiedyś spotkałem opis postępowania z dzikiem, zdaje się że to u Ćwierciakiewiczowej było. Przytoczę z grubsza z pamięci, bo książka gdzieś znikła.
Dzika jako to dziką świnię przyprawia się jak wieprza, którym ten bez wątpienia jest, z tem, że bierze się tylko schaby i szynki a resztę jako to mniej smaczną i użyteczną, przyrządza się z kapustą albo grochem, dla służby.
Administrator zdesperowany ciężarem ustalanej od wielu miesięcy libacji napisał nową kartkę czym mnie zaskoczył. Tym niemniej, jak obiecalem zamierzam przekazywać z niej korespondencję – tak więc zapraszam piętro wyżej do dyskusji. Przepraszam za utrudnienia, ktore są niezależne ode mnie i o których wyżej.
Zostaw odpowiedź