www.kartkazpodrozy.blog.onet.pl
Kartka z podróży – ścieżki camino…
12 lip
Wczoraj, tuż przed meczem elektroniczne media obiegła informacja, że artysta Rafał Betlejewski spalił stodołę w gminie Zawada, niedaleko Łodzi. Oto zdjęcia ze spalenia stodoły
http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,8129063,Splonela_stodola.html
Betlejewski podłożył ogień pod stodołę w 69 rocznicę spalenia około 300 Żydów w Jedwabnem. Historia o tym – jednym z wielu – pogromów urządzonych w trakcie wojny i później przypomniana przez Grossa kilka lat temu przyczyniła się do dość spazmatycznej i zakłamanej próby rozliczenia się z niechlubnymi i przemilczanymi kartami z naszej przeszłości. Nie będę do tego wracał, bo nie tyle interesują mnie traumy i psychozy zbiorowe co raczej indywidualny człowiek i jego reakcje na ekstremalne wydarzenia. Poszedłem już dawno tym tropem, bo czułem bezsens prób przekształcania zbiorowej świadomości. Przyjąłem więc do wiadomości, że dokonywano pogromów, przemyślałem to, zyskałem wiedzę gdzie i z kim żyję – mam się na baczności, choć z tego co wiem to nie jestem Żydem. Jedynym zadośćuczynieniem, które wynikać może z mojej obiektywnej przynależności do wspólnoty, której członkowie przed laty palili Żydów w stodołach jest to, że gonię antysemitów w internecie. Przyznam, że robię to tylko dla siebie, bo skutek moich utarczek i awantur z antysemitami jest niewielki, by nie powiedzieć żaden. Nawet gdy zatkam któremuś gębę ostrym słowem, to na jego miejsce dwóch następnych wchodzi i zatruwa wyziewami chorych mózgów atmosferę. A piszę przecież tylko o tym co się wyprawia w internecie. Słowo pisane zostaje – jest materialnym dowodem tej choroby. Ale przecież obok myśli zapisanych są jeszcze myśli szeptane. Na tę tajemną wiedzę o demonicznych Żydach przekazywaną sobie wprost do ucha nie mam już siły reagować. Podobnie zresztą jak na wiedzę o Niemcach, kryjących się podstępnie pod polskimi nazwiskami, ruskiej agenturze w rządzie i innych spiskach, o których szepcze na okrągło ta kraina.
Spalenie stodoły przez Rafała Betlejemskiego też jest, moim zdaniem wyrazem bezsilności wobec powszechnego tu, podskórnego antysemityzmu. Jest próbą rozpoczęcia dyskusji o nim na nowo. Niewątpliwym sukcesem akcji Betlejewskiego jest to, że ludzie nie wiedzą jak ją zinterpretować. Stodoła efektownie spłonęła, chłopi jak widać na zdjęciach obserwowali wydarzenie ze zwykłą obojętnością. Ktoś chciał nie dopuścić do – jak sądził – bezczeszczenia pamięci żydowskiej, więc się w stodole przed podpaleniem zamknął. No ale stodoła była Betlejewskiego, więc policja intruza wyprowadziła, bo właściciel ma prawo spalić co jego jeśli dopełni stosownych formalności. Poza tym ludzie spieszyli się na mecz i chcieli bez zwłoki zobaczyć ogień. Nie odbył się co prawda planowany przy zgliszczach poczęstunek dla wioski, który przygotować miały panie z koła gospodyń wiejskich, bo sołtys tuż przed spaleniem zrozumiał kontekst sytuacji. No ale coś się działo … . W sumie wszyscy mają mieszane uczucia – i rozmaite środowiska żydowskie i polskie. Nikt nie wie co o tym myśleć, bo to jest niejasne. I o to chodzi – ważne by niejasność wzbudzała refleksje.
To nie pierwsze podpalenie symbolu przez Betlejewskiego. Wcześniej przeprowadził kilka edycji akcji „Spal wstyda”. Chodziło o to, by umożliwić ludziom spalenie na stosie tego co musieli stworzyć (do czego ich zmuszono np. w pracy) a czego się wstydzą. Akcja cieszyła się dużą popularnością co dobrze świadczy o świadomości ludzi, którzy czują, że muszą tworzyć, produkować gówna i im to ciąży. Akcja niemal ewangeliczna, bo artysta jak Jezus pomógł im dokonać rachunku sumienia i odciążył ze wstydu ciążącego w sercach.
Betlejemski lubi i świetnie aranżuje intrygujące aczkolwiek niejasne sytuacje. Przed laty, w trakcie kilkudniowych pobytów w Rio de Janeiro i Kapsztadzie realizował projekt pod tytułem „Wolę Polskę”. Wypoczywającym na plażach turystom, sprzedawcom lodów i hotelowym portierom wkładał w ręce kartony z wypisanymi flamastrem hasłami: „Sopot to dla nas legenda”, „Pomieszkałoby się w Radomiu”, „Bałtyk to prawdziwy wypas” czy „Niech żyje bigos”. Zdjęcia wydał w formie pocztówek – trzeba przyznać, że to dość jadowity pomysł na popularyzację naszej buraczanej krainy. I też skłaniający do refleksji nad dętym i oderwanym od realiów wymiarem deklarowanego przez nas patriotyzmu.
W wywiadzie dla Piotra Pacewicza z Gazety Wyborczej Betlejewski opowiada o zdarzeniu artystycznym, które zaaranżował w trakcie swej wystawy w Nowym Jorku. Między nim a panią kustosz wystawy, jak mówi zaiskrzyło erotyczne napięcie. Było tak silne, że tylko kwestią czasu była konsumpcja rodzącego się uczucia. Problem w tym, że pani kustosz i Betlejemski tkwili w stałych, kontraktowych związkach. By nie dopuścić do nieuchronnej, banalnej zdrady artysta zaproponował kustosz trzy dni tylko we dwoje w jednym z ogólnodostępnych pomieszczeń galerii. Kilka miesięcy przekonywał ją do tego artystycznego wydarzenia. W końcu zgodziła się – co się przez trzy doby tego aktu artystycznego działo Betlejemski nie wyjaśnia. Wzrusza ramionami w odpowiedzi na pytanie jak przyjęli ten happenig ich małżonkowie. Nie był to przecież jednoznaczny i banalny numerek na boku. Znów podstawa do dyskusji na temat emocjonalnych fundamentów świętej tu rodziny.
Spalenie stodoły było symbolicznym zakończeniem akcji „Tęsknię do Ciebie Żydzie”, którą Betlejemski prowadził od kilku lat malując powyższy napis na ścianach, murach i na nielicznych pozostałych po polskich Żydach budynkach. Akcja zyskała rozgłos, wielu ludzi się do niej przyłączyło. Miała na celu „oswojenie”, ocieplenie społeczne słowa Żyd, które w potocznym języku wciąż ma negatywny kontekst. Myślę, że odrobinę mu się to udało. Troszkę oswoił słowo „Żyd” a potem spalił stodołę – pustą. Były w niej tylko karteczki ze złymi myślami o Żydach, które przysłali mu ludzie. Takie jest tutaj życie – znów jego rękami spalili wstyda. Betlejewski te wstydliwe potrzeby czuje i rozumie.
64 Responses for "pali się"
Od Maleństwa
pewnie zastanawia się co z krzyżem
http://demotywatory.pl/1881374/Bronek#comments
dostała się do Bydgoszczy w cuglach , pewnie jutro na UMKteż i już ma problem , bo skoro wszędzie to gdzie iść ??
Cześć Nietoperzyco
Dzięki za minę hrabiego.
Nie wiem co maleństwu doradzić. W takich przypadkach zdaję się na intuicję.
Pozdrawiam Was obie
Kartku
ten heppenin to tak jak i ten podesłany przeze mnie wczoraj “Dancing Auschwitz”. Inne spojrzenie niz dotychczasowe nie martyrologiczne .Moze wlaśnie w tym kierunku sztuka powinna iść i pomagać ludziom w odbiorze pewnych zjawisk , a może pewne rzeczy sa trwałe i nigdy się nie zmieniają , pesymistycznie zabrzmiało
No własnie Nietoperzyco – “Dancing Auschwitz” od Ciebie mnie zainspirował. Na dokladkę kilka dni temu oglądałem tańczących żołnierzy izraelskich z patrolu, który pacyfikuje Palestyńczyków w Hebronie. Też budzi zainteresowanie w sieci. Tak jakby ludzi w różnych miejscach świata zaczęły uwierać przypisane im role.
Pozdrawiam
Ciekawe ze stodola. Ale jak sam napisales wies byla caly czas obok; dla mnie to zderzenie patrzacych z plonaca stodola bylo ponure. Nikt, oprocz tego protestujacego, nie wyrwal sie z tlumu, zeby np. przeszkodzic, albo wrecz przeciwnie wziac udzial, dorzucic, “spalic zla mysl albo zle uczucie”. Ciekawe by bylko zajrzec do domow wieczorem. Czy ludzie, ktorzy patrzyli na pozar, mogli myslec o tamtych spalonych czy tylko o kontrowersyjnym artyscie? Dlaczego przyszli patrzec? pozar i nuda? ale przeciez spieszyli na mecz?
W kazdym razie tu nie ma jeszcze tego elementu oczyszczenia jaki odczuwalam patrzac na film o tancu w Oswiecimiu.
WandaTX
Przyznam, że też nie zauważam na zdjęciach jakiś wyraźnych oznak oczyszczenia. Wieś stoi jak zwykle. Miałem okazję napatrzeć się na takie sytuacje, oczywiście nie kontekście pogromów lecz innych klęsk. Myślę, że uważają iż to nie ich sprawa. Z drugiej strony trudno patrzeć na płonącą stodołę i nawet nie pomyśleć, że kiedyś w podobnej płonęli ludzie. Może taka refleksja winna być puenta tego happeningu.
W filmie o Aschwitz to była ewidentnie sprawa tańczących. Dlatego ten film był tak wzruszający.
Pozdrawiam
Kartko,
ciężki temat zarzuciłeś dzisiaj ale ja nawiąże do wczoraj::))
http://www.youtube.com/watch?v=2Zqg1QIUYXk&feature=geosearch
Lui.
Śliczne, wzruszające – po prostu polecam!
A temat jak temat. Nic zobowiązującego – każdy temat jest dobry.
A teraz sobie jeszcze raz obejrzę!
Oj ciężka kartka, ciężka!
Jeszcze w latach siedemdziesiątych mówiło się o ludziach z Jedwabnego, żeby się z nimi nie zadawać. Ten mord położył się cieniem na mieszkańcach, swoje przeżyli i niczego się nie nauczyli.
Z tym antysemityzmem w tamtych okolicach to wcale tak jednoznacznie nie było znałem człowieka ze wsi sąsiadującej z moją, który Żydów (nie Żyda) przechował w swoim gospodarstwie przez wojnę. Oni go potem zapraszali do Stanów – dorobił się i jakoś zawiści specjalnej wtedy nie budził. Znałem też innego z innej wsi, który Żydów przechowywał, dopóki mieli złoto, potem podobno ich wydał. Tego ludzie wytykali palcami.
Niedaleko był grób żydów rozstrzelanych przez Niemców – okoliczne hieny wykopywały jeszcze ruszające się ciała żeby wyrwać np. zęby – do połowy lat siedemdziesiątych walały się tam kości i rzeczy, aż wreszcie miejsce uprzątnęły władze i postawiły pomnik. Różnie było, różnie i żadna spalona stodoła tego nie zmieni.
Kartko,
ja też się wzruszyłam:)
Te emocje..
No ciężka Dyszczu – czasem musi być ciężka. Ale oglądałem wywiad z Betlejewskim, on do tego żałobnie nie podchodzi. Jego raczej bawią a może intryguja prowokacje. To bardzo inteligentny facet – duzo rozumie. I my chyba też – o ile można – raczej chlodnym okiem na to patrzeć. Ostatnio jest za dużo złych emocji.
Dlatego radzę – zerknij na film od Lui. Bardzo czuły jest.
Podobnie jak Ciebie kartko mierzi mnie i “boli” antysemityzm. Niby każdy sposób na uświadamianie ludzi, na poznanie prawdy, na zwalczanie głupoty jest dobry, Pytanie tylko, czy głupotę można i powinno zwalczać się głupotą? Artyści prześcigają się w pomysłach, w poszukiwaniu nowych form ekspresji. Czy dla powtórnego wywołania tematu Jedwabnego spalenie stodoły , które nawet dla ludzi z ograniczoną wyobraźnią ” jest jakąś wyobrażalną historią” jest mądre? W bezpośrednim sąsiedztwie domostwa i żywa roślinność, ogłasza się obecnie wszędzie alarmy o stanie klęski suszy i zagrożenia pożarowego, ekolodzy i UE straszą karami za niszczenie systemu ekologicznego i emisję dwutlenku do atmosfery ( u mnie najwyższego bo 3-go stopnia
)
Przepisy p.poż i budowlane jak widać są w głębokim poważaniu, bo artysta miał właśnie taki kaprys. Myślę, że dobrze że miał, ale są pewne granice rozsądku, które tu zostały przekroczone niepotrzebnie. Skoro to taki bystry artysta, to może niech się wypowie w formie, która uprawia. A tak w ogóle to może ja jestem ignorant, ale może Ktoś mi powie: kto to ?
No i ta jego myśl o spaleniu grzechów. Rewelacja! Tez mi odwaga nabazgrolić i spalić Może niech każdy sobie nabazgroli te grzeszki, podpisze się pod nimi czytelnie i i fiszki przyczepi do lodówki, albo na bramie od strony ulicy, by każdy wiedział kim jest gospodarz i jaki to odważny gość.
Myślę kartko, że nie tędy droga, ale niech próbuje jak umie
Lui
No właśnie – zastrzyki dobrych emocji z Hiszpanii. Pozwoliłem sobie wkleić ten film na jednym z politycznych blogów, na którym ludzie żyją od kilku dni akcjami starych fanatyków pod krzyżem ustawionym przy siedzibie prezydenta. Wkleiłem film z krótkim komentarzem – Tylko Hiszpanom pozazdrościć takich dobrych emocji. Jeszcze raz dzięki.
Prosze wiecej kartek nie palic. Jako admin serwisu informuje, ze z Kartka nie jestesmy przygotowani na wypadek podpalenia serwisu. Przepisow w tym zakresie nie ustalilismy, nie posiadamy sprzetu ppoz jak rowniez nie jestesmy ubezpieczeni. Kazdy kataklizm (powodz teraz pozar) sa dla nas szalenie niebeZZZZZZZZpieczne.
Prosze mnie nie straszyc bo ide jesc szynke po zydowsku.
Sarna, ja też nie wiem jak jednoznacznie tę akcję ocenić. Podałem w tekście kilka przykładów innych jego akcji. Mnie spodobała się ta towarzyska z Nowego Jorku – trzeba byc niezłym kozakiem, żeby się zamknąć z panną na trzy doby z jednym z pokojów galerii i powiedzieć jej małżonkowi oraz swojej żonie, że to wydarzenie artystyczne i każdy tam mógł wejść i popatrzeć. Gdy to uslyszałem to zawyłem – ze śmiechu.
Natomiast nie wiem jak spalenie stodoły ocenić. Ograniczyłem sie do opisu.
Natomiast zgadzam się, że każdy człowiek powinien dokonywać rachunku sumienia i wiedzieć co złego zrobił. Niekoniecznie to musi pisać na kartkach ale powinien o tym pamiętać. Wtedy nie byliby potrzebni księża ani Betlejewski. Tym bardziej, że jak widać na zdjęciach i jak to opisano refleksji nie wzbudził.
Pozdrawiam
” jest jakąś wyobrażalną historią” nie w sensie, że spalenie ludzi żywcem w stodole można sobie wyobrazić, bo chyba nikt normalny sobie tego wyobrazić nie potrafi, ale w sensie dosłownego pokazania palenia stodoły, by uzmysłowić że wówczas również tak płonęła. Może gdyby ten artysta pokazał taką scenerię w centrum dużego miasta to by to była jakaś prowokacja i mowa o wyobraźni. Spalenie stodoły w małej miejscowości, gdzie ludzie żyją z uprawy roli jest marnotrawstwem, a bezzasadne zagrożenie głupotą.
Rozmysł
zawsze myslałam ,że jesteś spoko gość
Witaj Rozmysł
Nie odpowiedziałeś mi ostatnio co z naszą libacją. Kiedy my to piwo bedziemy pić jak nie w upały. Chciałbym wiedzieć, by wcześniej napisać kartkę na zapas. Przecież nie będę pisal tekstu w dym pijany.
Pozdrawiam
Rozmysław, jak widzę podszedłeś do sprawy z rozmysłem , co się bardzo chwali. Smacznego !
Kartko, czy ja wiem: niezły kozak? Raczej małżonek niezły kozioł
)) Ale niech się cieszy choć z takiego epitetu, bo gdyby nie to poroże powiedziałabym, ze to osioł jak nic;)
Sarna, on się do tego przygotował profesjonalnie. Z tego co wyczytałem dostał wszystkie zezwolenia – ze straży i policji tez. Palił na ziemi przez siebie wydzierżawionej, stodołę kupił w sasiedniej wsi i złożył na tym placu. Dopelnił wszystkich obowiązków. Nagłosnił sprawę wcześniej, więc wzbudził rozmaite emocje. Środowiska żydowskie były podzielone w ocenie tego wydarzenia. Polskie środowiska opiniotwórcze też. GW zatytulowała materiał – spłonęła srodoła i co dalej. Tez się nad tym zastanawiałem i tyle wymyśliłem co napisałem w tekście – “No ale coś się działo … . W sumie wszyscy mają mieszane uczucia – i rozmaite środowiska żydowskie i polskie. Nikt nie wie co o tym myśleć, bo to jest niejasne. I o to chodzi – ważne by niejasność wzbudzała refleksje.”
Pozdrawiam
Sarno, oczywiście refleksji nie wzbudził na wsi. Natomiast wzbudza w nas.
Kartko, On wzbudza refleksje w ludziach którzy już mają podobny stosunek do Twojego i mojego. Reszta to olewa. Czy więc spełnił jakąś misję oprócz medialnej reklamy własnej osoby?
O tak! spalił własną stodołę, na własnej ziemi. Zobacz jakie te przepisy są niespójne. Nie można spalić trawy na własnej łące, a dostaniesz pozwolenie na spalenie stodoły. Zapewne ta utylizacja odbywa się bez dymu, energii, nie niszczy ekosystemu w ziemi pod stodołą.
Wiesz, nie chodzi mi już nawet o te obłe, obrzydliwe dżdżownice, dokuczliwe myszy czy nornice, ale o zasadę.
Kartku
a właściwie dlaczego tylko Rozmysła zapraszasz na piwo
Lui
materiał budujacy , domu by nie zbudował z tego , choc jakby się zastanowić to może jednak tak
Hirundo
, odpocznij , niestety wiatru bym Ci podesłala nie ma u mnie , ale może to
skrzedełka przemeczone pewnie
http://www.youtube.com/watch?v=-57ef5yepsE
Sarna, czytałem tez takie opinie, że sprytnie wstrzelił się w nośną tematykę holokaustu, by mieć odpowiednią medialną oprawę. No ale nie mogę tego potwierdzić, bo nie wiem jakie mial intencje.
Co do palenia pełna zgoda. Lubię palić ogniska, poleżeć sobie przy ogniu z psem natomiast sąsiedzi mi tu opowiadają, żebym uważał na policję i straż, bo jak ktoś doniesie to mnie ukarzą mandatem. Więc staram się z ludźmi życ dobrze, żeby nikt na mnie nie donosił. Ale rozumiem, że jest pewna niesprawiedliwośc iż on może a ja nie. Tyle, że przez moje perypetie życiowe jakoś zanikł w moim mózgu komponent sprawiedliwości.
Nietoperzyco
Piwo z Rozmysłem warzy się już od ubiegłego roku. Dlatego machinalnie powtarzam to co jakiś czas. Ale oczywiście zapraszam wszystkich!
Też mnie martwi co z Hirundą.
http://www.youtube.com/watch?v=69B_R8AN6RI
Kartku
z Hirunda na pewno wszystko dobrze , inaczej bym cos poczuła .Myslę ,że to ten problem
http://demotywatory.pl/1881635/Nie-pojechales-do-Egiptu#comments
Kartku
sądzę ,że takich tematóe jak Jedwabne jest mnostwo w przestrzeni , o jednych wiemy o innych nie .Nie są wystarczająco nagłośnione .Przecież nie o ilość osób , ktore zginęły chodzi tutaj , tylko o sam fakt : jak człowiek może daleko posunąć .Każdy naród ma swojego “diabła”.Naszym jest podobno Żyd.Ale przecież tak samo skandalicznie zachowujemy się w stosunku do innych nacji .Nie bądżmy hipokrytami czy w innych krajach nie ma problemu Żyd , jest .To chyba sprawa natury człowieka
Może Hirundo pochłania właśnie jakiś wygłodniały Pożeracz?
Nietoperzyco
Oczywiście. Napisałem w tekście – “Nie będę do tego wracał, bo nie tyle interesują mnie traumy i psychozy zbiorowe co raczej indywidualny człowiek i jego reakcje na ekstremalne wydarzenia. Poszedłem już dawno tym tropem, bo czułem bezsens prób przekształcania zbiorowej świadomości”.
Wracając do Hiszpanii – Żydzi polscy pochodzili w dużej mierze z Hiszpanii skąd ich wypedzono w sredniowieczu. Czystki etniczne dotknęły tam Żydów i Arabów – to były rzezie, tych którzy ocaleli przymusowo nawracano, potem i tak zabijano, wypędzano. I tak trafili między innymi do Polski. Tyle, że Hiszpanie nie mają z tym problemu – nikt ich nie obciąża za tamte rzezie. No bo to nonsens skoro sami ujmuja to w swojej historii. Było, trudno – chodzi o to aby się nie powtórzyło.
Często w tekstach rozliczeniowych powołuję się na Niemców – kontekście negatywnym i pozytywnym. Ale robię to tylko dlatego, że oni swą przeszłość przepracowali – po prostu mam dobre źródła. Polska historia niestety jest przekłamana, upolityczniona i stąd biorą się nasze problemy a głównie próby zbiorowego obciążania nas za pogromy w których przecież – ani Ty ani ja – nie bralismy udziału.
Nie widze powodów bym się miał za cokolwiek tłumaczyć. Ani by ktokolwiek robił ze mnie członka niewinnej, krzywdzonej przez innych nacji.
Sarno
jej nieobecności
to bardzo dobry powód
http://w324.wrzuta.pl/audio/2XETpjQMLWL/golec_u_orkiestra_-_chalpa_sie_polila
A co tam takie żałobne kartki!
Grunt, że się paliło
http://www.youtube.com/watch?v=ZBR2G-iI3-I
Dyszczu
dziś bym wolala by popadało
na dobranoc
http://www.youtube.com/watch?v=73dvrir5kig&feature=related
Gnałem dziś “do słońca” ale był po drodze DESZCZ! Starczyło go na kilka machnięć wycieraczki, ale to wystarczyło Młodym jako pretekst, żeby pomidorów nie podlać! Wróciłem po zmierzchu i się dowiedziałem o tym radosnym wydarzeniu na działce – Młodzi byli zdziwieni, że się nie ucieszyłem – PRZECIEŻ PADAŁO!!!
Zobaczymy rano co z roślinek zostało?
Podobno jutro ma być burza, tak przynajmniej podają w radiu lokalnym, ale z doświadczenia wiem, że media nawet o pogodzie kłamią – tutejsze radio głównie zastanawia się, czy podobnie jak w 1956, 68, 70, 76 i 80 , możliwe są kolejne rozruchy i co by tu można zrobić, żeby taki patriotyczny zryw był znowu możliwy?
Nietoperzyco
Mały prezent
http://www.youtube.com/watch?v=AlPqL7IUT6M
Dyszczu
pomidory przetrwają , w końcu ich nie flancowales dziś , tylko rosna już troszkę , może malinówki
nie narzekaj , dopiero co chwalilismy Młodych , daj im czas na zastanowienie się
Kartku
jestem łasa na prezenty .Zdażyłam już małądrzemkę zrobic i juz mmogę popracować dalej i od czasu do czasu spojrzeć czy TU coś ciekawego się nie kroi .
Watra
pewnie dziś z piwnicy nie wyszla i dlatego “nie nadaje”
Lui
jak idzie Ci grzebanie w architekturze
Tak w ogole to wtorek Ałła powinna wrócić
Szukam dla Dyszcza w prezencie jakiś malowniczych zamieszek.
Ano, malinowe! Poza tym krakowskie i bawole serca. Łącznie ze 130 krzaczków. Mam obawy, czy ich jakas zaraza nie zniszczy? Posadziłem też szklarniowe, bo przez pomyłkę zasiałem, ale się nie wiążą – pewnie by je trzeba zapylać? Chyba sobie z tym dam spokój – niech się zapylają, albo na śmietnik – takie mogę kupić na targu.
Dyszczu to do malinówek całkiem zgrabna akcja bezpośrednia greckich anarchistów. Mnie pociąga lewica w akcjach ulicznych.
http://www.youtube.com/watch?v=IBvncroAUUs&feature=related
Kartku
chyba to drugie by wolał i sam sobie poszuka
szukasz dla Dyszcza zamieszek czy za – mieszczek
jeśli to pierwsze to może to
http://www.youtube.com/watch?v=YLHpvjrFpe0&feature=channel
Dyszczu
malinówki , mniam , jaka zaraza , coś widać na liściach ??
Coś je skręca
Dobranoc
chyba musze, za klasykiem : nie chcę ale musze w troszke dłuzszy sen zapaść
dojutra
Do jutra. Dobranoc.
No to na dobranoc zamieszki pod dobrą muzykę
http://www.youtube.com/watch?v=B4ZOaELWMqY&feature=related
Do jutra
Dobra zadyma nie jest zła
Dobranoc
Witajcie! Bardzo dzień dobry!
- Kochani – WZRUSZYLIŚCIE mnie troską – wczoraj słońce zagrało ze mną z dobijanego, a poza tym wkoło pełno “ludzkich” szerszeni – osłabiło mnie do tego stopnia, że przy lekturze kartki moje rozżalenie przybrało formę frustracji – także ze względu na głębokość problemu, bo temat fascynujący. Na moment przed odpaleniem kartki (czytam tekst przed wysłaniem i widzę to “odpalenie” jako swoiste nomen omen) wędrowałam po blogu Bobe Majse – który ma potężną moc poznawczą i humanistyczną.
O antysemityzmie, dostrzeżonym w regionie Kartki, mogę wspomnieć tyle, że w latach 90. bywałam gościem Turnieju Łgarzy w Bogatyni. Któregoś roku kolega warszawiak, najpewniej Żyd poprosił byśmy zerknęli na “zgrabny” nowiutki murek, na którym jakiś prawdziwy Polak napisał – zacytuję dla Was, ale mnie dreszczy: “Ciemno, cicho, a na kominku miło trzaskają Żydzi”. Nie śmiem tego komentować. Mnie to po prostu boli…
Boli mnie dlatego, że małą mnie Rodzice uwrażliwiali na trudne sprawy. Np. w taki sposób, że w drodze do Słupska zatrzymaliśmy się w maleńkiej wsi Podgaje, ważnym punkcie Wału Pomorskiego. Stoi tam pomnik, którego metafora bardzo dobitnie do mnie przemówiła – dwa betonowe płomienie, stojące w miejscu, w którym podczas wojny Niemcy spalili “żywcem” wiele osób – właśnie w drewnianej stodole – moja “rozpalona” wyobraźnia stworzyła obraz, który wczoraj powalił mnie przy kartce. Długi czas miałam problem z takim dosłownym i wyobrażalnym “holocaustem”, widać mam do dzisiaj…
Sądzę, że ze sposobu w jaki Rodzice rozmawiali ze mną o tych trudnych sprawach, gdy moja dziecięca umysłowość musiała sobie z tym poradzić, zrodziła sie moja “patologiczna” niechęć do agresji – dla mnie drewniane stodoły mogą w każdej chwili zapłonąć, bo przecież wyżej wspomniałam o “szerszeniach”…
Kartko – dzięki za zwrócenie uwagi na “palący” temat – on jest bardzo “gorący” i szybko można się o tym przekonać – kupuję GW, ktoś z kolejki mówi “koszerna”, kupuję Tygodnik Powszechny – ktoś syczy żydownik – to buractwo jakieś, choć niezmiernie plenne
A teraz donoszę: w mojej “cieplarni” jak w Egipcie (całus Nietoperzyco i Maleństwo)- 28 w cieniu, w domu 29,1 – tez w cieniu) – gorąca kawa jakoś do tego pasuje
Spóźnię się chyba…….., ale zdąże życzyć takiego dnia, po którym nie trzeba podlewać ogrodów, ogródków i skrzynek na balkonach
No tak życzenie Hirundy piękne , ale …za oknem UPAŁ OKROPNY
albo jakiś poseł ( nie ważne z jakiej parti) mógłby zamówić deszcz
Chcę deszczu , czy nie mozna by tego w konstytucji zapisać
Dzień dobry
Wczoraj nie dało się nic napisać, ale że temat podpaleń i zagrożenia p-poż rozniecił dyskusję proponuję akcję gaśniczą
http://www.panoramio.com/photo/37712972
Choć pewnie jak z wszelkim akcjami jest już za późno.
Buen Camnino
GPS
moze się przydać , trawa sucha jak się zapali , zestaw w sam raz
oj tak teraz być w Twojej piwniczce , to by bylo dopiero zycie
O stodole
Różne są formy ekspijacji. Facet zaproponował taką. Może właśnie czas złożyć ofiarną żertwę, wygnać kozła na pustynię, zarżnąć baranka czy też pójść do spowiedzi i szanując pamięć przestać jątrzyć historią i przestępstwami dziadów i ojców naszych.
Choć i każdy z nas powinien dbać o przyzwoitość.
Dlatego proponuję toast: “Za Ojców niech pociechę mają z nas”
B.C.
Dla Nietoperza::))
http://www.hormaber.com/index.php?opcion=26&inm=125
http://www.hormaber.com/index.php?opcion=25&promocion=7
13 lipca mija 10 rocznica śmierci Jana Karskiego – legendarnego emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego z czasów II wojny światowej. Amerykański magazyn “Newsweek” zaliczył go do stu najwybitniejszych postaci XX wieku.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jan-Karski-bylem-tylko-chodzaca-plyta-gramofonowa,wid,12468633,wiadomosc.html?ticaid=1a839&_ticrsn=3
Piszący te słowa miał okazję słyszeć Go na własne uszy i widzieć z bliska, ma książkę z Jego podpisem i pokazuje ją gościom jako rodzinną relikwię – goście na ogół nie rozumieją co im pokazuje.
Witam przy porannym zastrzyku kofeiny – wczorajszy dzień przeżyłem dzięki sprawnej “amerykance” – warta jest “swoich pieniędzy”, człowiek w pewnym wieku potrzebuje jednak odrobinę komfortu.
A dzisiaj idę na górkę – pomidory przeżyły, ale bez chemii nie pożyją długo
Pozdrowienia i idę się modlić o deszcz.
Dzszczu to dawaj tę chemię przed deszczami. zadziała a deszcze zrobią swoje
Malinówki warte są poświęceń (oprysków)
Lui
.Zdaję sobie sprawe , że płaci sie za lokalizację , ale to jest dobre dla budynków reprezentacyjnych nie dla zwykłych ludzi
jako genetyczna humanistka powiem ,ze architektura hiszpańska mi kojarzy się z otwartością .Uwielbiam kamieniczki przed , którymi stoją kwiaty w doniczkach i nikt ich nie kradnie ( hihi)
Zaś jako praktyk mówię ,że nie mam kompleksów w tej dziedzinie .Nowoczesne rozwiązania są stale na wyciągniecie reki.U nas pokutują biura projektowe , gdzie powiela się budynki .Są źle zaprojektowane , a kuriozum jest takie ,że nawet projektant jest zdziwiony ,że cos jest nie tak.Tak było w ostatnim przypadku.Dzwonię do konstruktora ( nie będę Cię zanudzać tematyką , dla budowlańców powiem ,że chodziło o połączenie wieńców na różnych poziomach) a on nie potrafi mi nic powiedzieć .Preferuje rozwiązania indywidualne.
Troszke mnie ceny powaliły 0k. 400 tys. euro za 132 m , za tą cenę to ja bym cudeńko wybudowała ze słoniem i wodotryskiem
Na tej stronie było tez video o osiedlu hiszpańskim w Gorzowie , no cóż marketing to połowa sukcesu , bajer to podstawa , niestety ja tak nie potrafię .Ja sprzedaję swoja wiedzę ( niezbyt tanio ) i nie lubię bajeru
Ta bajka tu w sam raz
http://www.youtube.com/watch?v=CseO1RA1ErE
Dyszczu
oczywiscie malinówki warte są każdego poświecenia
Jak już zaczepiłem o człowieka – legendę, to przecież ciągle jest i to bardzo aktywny inny bohater (prawdziwy, nie dęty), Wł. Bartoszewski, któremu “prawdziwi polacy” odmawiają czci i wiary, a swoim życiorysem mógłby obdzielić setki tych “prawdziwków” i jeszcze by mu trochę zostało.
Na półce stoi inna książka, podpisana przez Gustawa Herlinga- Grudzińskiego (też relikwia), który niemal do śmierci nie przyznawał się do żydowskiego pochodzenia, jakby było się czego wstydzić.
Przytaczam te Wielkie Nazwiska, bo to są Prawdziwi Polacy, a nie bełkoczące gnidy, uzurpujące sobie prawo do chwały, tylko dlatego, że tak im się wydaje.
Starszy – szanując i podziwiając czyny ludzi o których piszesz nasuwa mi się refleksja, że z wiekiem każdemu z nas grozi coś co nazywane jest “utratą rozumu” na starość.
Tak jak o deszcz, tak i o zdrowie psychiczne na strość modlić się powinniśmy.
B.C.
Ci o których piszę, rozumu nie stracili a mógłbym dopisać długą litanię im podobnych – ale jak można o deszcz, to i zdrowie – o rozum dla niektórych już za późno
Rozcieńczyłem “Bravo 500 SC” i idę na górkę. Po deszczu dam “Miedzian 50″, tym bardziej że pomidory są w fazie intensywnego wzrostu (wysoka temperatura) i potrzebują mikroelementów. W rezerwie mam “Ridomil” i jego wolałbym nie używać.
Nietoperzyco
Te mieszkania sprzedaje firma, w której pracowałam:))
I powiem Ci, że jak na Hiszpanie ceny nie są złe…
Cóz moge powiedzieć. Oni się lubują w przestrzeniach zamkniętych. Np. ciąg kamieniczek ale nie wejdziesz na podworko bo wszystko pozamykane. Miedzy domami nie ma pustej przestrzeni. Ciąg domów potem skrzyżowanie. Czasami chodzę na taras, na dach i moim oczom ukazuje się widok podwórka…mam zawsze wrazenie, ze tak wyglądają slamsy. Dowolka budowlana wszędzie. Podoczepiane, jakieś daszki, okna.. Na poziomie pierwszego piętra tarasy ale takie slamsowe…zresztą wiesz co podaj mi maila i jak Czarne Oczy wrócą ( bo zepsuł mi się kabelek do aparatu i nie mogę zdjęć wrzucic do komputera a on zabrał laptopa do ktortego mogę od razu z kary fotograficznej zdjęcia wrzucić) To zrobie i Ci wyślę…bo tego się nie da opisać słowami ! I nikt nie uwierzy ::))
Miłego popołudnia.
U mnie już lżej, bo przeszła burza i trochę popadało. Co prawda nadal gorąco ale parnie. Jednym słowem te same poty.
Bardzo ciekawa wymiana zdań od rana – o holocauście, wielkich postaciach historycznych, architekturze użytkowej w Hiszpanii a nawet oprysku pomidorów malinówek. Przeczyczytałem z zainteresowaniem – Dzięki
Cieszę się Hirundo, że u Ciebie ok.
Zapraszam na nowy temat – tradycyjnie do góry.
Troche spóźniona , ale goście mają swoje prawa.Problem , który poruszyłes był i będzie pewnie zawsze aktualny, ale takie tematy muszą być zawsze oparte na rzeczowych i zdrowych argumentach do czego my jako społeczeństwo nie jestesmy przygotowani.Stąd tak beznadziejne ,pełne agresji komentarze , które denerwują zapewne nie tylko Ciebie a wielu czytających. Wracając do tematu.Mam przed sobą wydaną w USA przez Instytut Narodowo-Radykalny “Mit holokaustu”.Oczywiście przytoczone tu argument całkowicie mogłyby podważyć moją dotychczasową wiedzę o holokauście , ale czy to znaczy ,że ja mam stać się antysemitą?Kieruję się zasądą, którą od dziecka wpajała mi mama: nie ważne jaką wyznajesz religię /była żarliwą katoliczką/, czy jesteś biały, żółty czy czarny ,bez względu gdzie mieszkasz – ważne byś był człowiekiem , a z tym człowieczeństwem jest jakoś ludziom nie po drodze.
Zostaw odpowiedź